poniedziałek, 6 czerwca 2016

Dzień dobry

Upały, Bank Holiday i spadek nastroju, jak się tyle nawarstwia, to najlepiej zwiać na zachód. Plaga muszek, które nas podgryzały, widać na zdjęciach, są jak ziarno. Poza tym delifin tu i tam, ludzie wszędzie. Dobrze spędzony czas. 











18 komentarzy:

  1. nie mam gdzie zwiać... przeczekać muszę

    OdpowiedzUsuń
  2. Te czarne smugi na niebie to wszystko muszki? oretykotlety!!! ;) to rzeczywiscie trzeba bylo uciekac. Mimo to, piekny ten zachód.

    A co do ostatniego posta: pozostaje pod wrazeniem Was obu razem (w sensie Ty i Baska) To jest po prostu GESIA SKÒRA NA MÒZGU!!!!!! Sciskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszki to ten jaśniejszy okrąg. One trzymają w rączkach latarki, i stąd ta jasność ;-)

      Usuń
    2. Aha, aha. A to duze swiecace z tylu, to po prostu taka wieksza mucha? Pacz pani, zadziwiajaca ta przyroda. Cóz za mimikra!

      Usuń
    3. Uwielbiam Was dziewczyny, wyjaśniłyście to, nad czym zastanawiałam się cały wieczór :)


      Diable, co do Baśki, czuję to samo :)

      Następnym razem, nie zapomnę obiektywu macro i zrobię fotki tym minimini latarkom :P

      Usuń
  3. i muszki nie straszne przy takich pięknych widokach, na trzecim zdjęciu niebo jest jak welur, cudne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) gdybym nie rzuciała palenia byłoby więcej smug mniej muszek :)

      Usuń
  4. Aaale kiczowate. Aeeele piękne! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie wieczory trzeba pchać za pazuchę, żeby było co wyciągać zimą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, właśnie upycham :) ucałowania

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.