czwartek, 16 czerwca 2016

Bloomsday

Leopold Bloom wychodzi z domu o 8 rano 16 czerwca 1904 roku i włóczy się ulicami Dublina. Obserwuje, wącha, rozmawia. Kończy dzień o 2 nad ranem 17 czerwca. Każdy ma swoją wieżę i ulubiony smak, książkę i autora. W Bloomsday /16 czerwca/ upamiętniamy Jamesa Joyce’a, jego twórczość, głównie Ulissesa. Dzisiaj wielu z moich znajomych świętuje w Dublinie, też bym chciała i pewnie będę, za jakiś czas.

http://jamesjoyce.ie/bloomsday/ 


foto Dorota Surdyk, kiedyś tam

10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Bukuj bilety na przyszły rok :) ubawisz się do łez :)

      Usuń

  2. Zawsze warto świętować, a umieć to robić, bezcenne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Irlandczycy są specjalistami w świętowaniu i niezwykłymi kompanami :)

      Usuń
  3. Do kupna wznowionego wydania "Ulissesa" ostatnio się przymierzałam:) To fajne święto:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Ulisses jest mozolny do przebrnięcia, ale przecież życie nie musi być tylko bułką z masłem :) uściski

      Usuń
  4. I książkę już od dawna mam zamiar przeczytać, a i do Dublina chciałabym pojechać :)
    Tyle zamiarów.

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.