wtorek, 17 maja 2016

Kocie sprawy











23 komentarze:

  1. "Głodny niby nie jestem, ale pobawić się w sumie mogę."

    OdpowiedzUsuń
  2. aleś go przyłapała na gorącym uczynku i te oczy, czy te oczy ....

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie patrz na mnie tak podejrzanie, ja przecież mam łapać myszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łapie nie tylko myszy, wszystko łapie co się rusza, oprócz ślimaków :(

      Usuń
  4. Wyraź twarzy kota złapanego na gorącym uczynku- mistrzostwo świata:):):)

    OdpowiedzUsuń
  5. A można mu dzwonek na szyi przyczepić, żeby atak nie był bezgłośny. Jeśli oczywiście nie potrzebujecie kolekcji martwych lub na wpół żywych myszy ;-/

    Takie życie, taki świat, pełen zabójców o niewinnych spojrzeniach !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był dzwoneczek, była obroża, na krótko :) Kocie sprawy, no wiesz :) aaa i to nie jest nasz kot, to kot sąsiadów :)

      Usuń
    2. Kotu też ktoś kiedyś odgryzł czubek ucha. Kot sąsiadów i tak wszędzie czuje się jak u siebie ;-)

      Usuń
    3. Bo to prawie jak u siebie, myślę, że on naszą część domu traktuje, jak swoją :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. I takie dźwięki też z siebie wydaje... może myśli, że jest tygrysem?!

      Usuń
  7. Wlepiał podejrzliwe spojrzenie w obiektyw...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubi pozować, to nie był jego pierwszy raz :)

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.