czwartek, 3 grudnia 2015

Z dialogów nadesłanych






Myję garnki i odkładam na suszarkę.

- Paddy, powycieraj, proszę.

Ale on nie zwraca na mnie uwagi. Kręci się, opowiada o tym i o tamtym. Powtarzam się kilka razy, i czuję, że mnie nie słucha. W końcu zaczyna masować moje ramiona.

- A wiesz, dotyk sprawia, że ludzie czują się szczęśliwsi o 20%!

Odwracam się i patrząc w jego niebieskie oczęta wręczam lnianą ścierkę.

- To teraz bardzo cię uszczęśliwię. Dotykaj przez ścierkę garnki i patelnie. Najlepiej masując.

25 komentarzy:

  1. Gosia, czas kupic zmywarke! Wtedy Paddy bedzie mial wiecej czasu, zeby wymasowac Ciebie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie myję garnków i patelni w zmywarce :) kisses buziaku

      Usuń
    2. Ja tez nie. za malo miejsca mam;)
      Takie wymasowane gary, to dopiero potrafia oddac smak;)

      Usuń
  2. Paddy próbował się wykręcić od prac kuchennych. Też nie lubię wycierać garów, ale spróbuję od dzisiaj myśleć o tej czynności, jak o masowaniu, może będę szczęśliwszy! :) Przynajmniej o 20%

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każde 20% słada się na jakąś całość, więc masz szansę na 100% :)

      Usuń
  3. Małgoś, jesteś idealną kobietą ;* Kiss!

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie dotykanie liczy się tylko z człowiekiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mnie sprawia przyjmeność masowanie cedrów :)

      Usuń
  5. Pytanie, czy szczęśliwy jest masowany, czy masujący ;) Bo jak masowany, to Paddy ma rację, że woli uszczęśliwiać Ciebie zamiast garnków :) A przynajmniej jest to dobre alibi :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po zastanowieniu dochodzę do wniosku, że każdy inaczej odczuwa szczęście :)

      Usuń
  6. Hehe:) Fajne masz sposoby na Paddego:)
    W codziennych czynnościach odnajdywać szczęście- właśnie o to chodzi:*

    OdpowiedzUsuń
  7. Dotyk przez ścierkę pewnie się nie liczy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie, kiedy patrzę, jak on to robi, bardzo się liczy :P

      Usuń
  8. też popieram zachęcanie domowników do prac domowych....
    :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Małgosiu, garnki są nieważne ! Udowodnił to naukowo Harry Harlow w 1958 roku i wykazał, że potrzeba przytulania, dotyku bije na głowę głód ( i tym samym garnki i patelnie) :)

    Widok małpki i jej dwóch matek atrap mam w głowie od czasu studiów :) Tak mi się skojarzyło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo tak, ale te granki i patelnie trzeba w końcu uporządkować, posprzątać... samo się nic nie zrobi :)

      ściskam i mam nadzieję, że bywają również słodkie powroty do czasów studiów... przyjemne i bez atrap :*

      Usuń
  10. Też bardzo lubię Twoje utwory prozatorskie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to takie fragmenty wyrwane/nadesłane :) no wiesz :)

      Usuń
  11. lubie ten spokoj z jakim wreczasz mu sciereczke ;)))) super - jestes fajna

    OdpowiedzUsuń
  12. Niech garnki masuje przez ścierkę, ale Ciebie też często, ale bez tego dodatku. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.