środa, 18 listopada 2015

The Tree of life- Lacrimosa

3 komentarze:

  1. Jejku... Pamiętam, że byłam na tym w filmie w jakimś maleńkim kinie w Krakowie po całym dniu zwiedzania i wędrowania po mieście. O ile film mnie utulił do snu to gdy zaczął się ten fragment obudziłam się i urzekłam pięknem obrazu. No i do tego Lacrimosa :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.