niedziela, 29 listopada 2015

Proces łagodzenia, pierwsze wspomnienie wielkiego głodu






Trochę trwało zanim zrozumiałam, że jestem
znikąd. Przebieżki wzdłuż mokrego torfu, po kamieniach
ułożonych w stosy kurhanów. Chmury łączą krańce horyzontu,
wiatr wyszarpuje pyłki z kwitnących wrzosów.
Zostawiam wspomnienia, ciężar
plecaka. Czuję lekkość

schodzenia w kierunku opuszczonej wsi. Owca przeżuwa porcję trawy,
pozostaje pod ręką, a miałam wrażenie, że wystarczyła znajomość
biochemii - rekin byłby psem a kwiaty pachniały miętą, szałwia pękała
po kątach, gdy kobiety bez wahania zbierały zawartość szafy,
po czym ogarnął je smutek.

Dopiero druga w nocy. Powtarzam refren; patrzę tak samo
jak o trzeciej - w górze rozsypane srebrne skrawki papieru. Dźwięki
nawołują wyjące psy. Dni bez smaku.

15 komentarzy:

  1. byłam już,
    jestem,
    z największą przyjemnością będę

    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka nutka dla Ciebie

      https://www.youtube.com/watch?v=eaGpdhienMk

      Usuń
  2. Chmury łączą końce horyzontu. Świat który jest albo tylko go widzimy. Kiss:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wciąż to zależy tylko od nas... Kiss :)

      Usuń
  3. https://www.youtube.com/watch?v=BX_jeZE1qMQ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne :)

      https://www.youtube.com/watch?v=IlCQP4GnpXk

      Usuń
  4. Znów wracam do rozmyślań o wspomnieniach w plecaku.
    I wspominam leśną polankę pełna wrzosów w Wildze.

    Dziękuję Małgosiu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to nasze poczucie przynależności, albo nie... to wszystko jest w naszych rozmyślaniach, w kwitnących wrzosach :* mogłoby się przyczaić słońce i trochę poświecić, przynajmniej u mnie :*

      ściskam BB :) i zawsze do usług :)

      Usuń
    2. Oj, mogłoby poświecić :) Od rana deszcz ze śniegiem, pobielił trawniki lepką pierzynka :(

      Miłego dnia Małgosiu !

      Usuń
  5. oby tych dni bez smaku było jak najmniej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... żeby ludzie byli dla innych lepsi :) tego sobie życzę :)

      Usuń
  6. Odkąd zburzyli mój dom w którym spędziłam pierwsze lata mego życia, też czuję się jakbym była znikąd...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem doskonale, buziaki posyłam Julio :*

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.