niedziela, 2 sierpnia 2015

Obrysowany palcem horyzont




                                                                              Wiki Arwenie


Fascynują mnie pręgi na skrzydłach, zbliżają do tajemnicy.
W locie spojrzenie kota jest piękniejsze, niż kiedy próbuje
opanować technikę znikania. Chciałabym wejść
w ledwo wyuczone słowa. Wczuć się w nie, wydłubać oczy
drozdom.

Na długo przed nami mężczyźni nabijali czym popadnie fajkę
i wpadali w ekstazę. Kiedyś nie było tabletek nasennych,
pornoli, kuchni wegetariańskiej, popularnego sushi. W powietrzu
pachniało calvadosem, liśćmi chrzanu, świeżym chlebem.
Myślałam, że bez krzyku odchodzi się prędzej,

bezboleśnie. Szukam początku, czegoś bardziej trwałego
od stromej ściany, na którą wspina się chłopiec podobny do mojego syna.
Słyszysz? Mimo zamkniętych okien ocean przywołuje,
wyrywa z objęć, jak tęsknota oblepia piachem stopy.
Gdziekolwiek idziesz, wrócisz na klif. O pękającą falę zedrzesz skórę.


20 komentarzy:

  1. Stoję na krawędzi klifu i czuję, jak rosną mi skrzydła... Dziękuję, Małgosiu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No wiadomo, pękającą falą robię sobie peelingi.
    Natomiast w kwestii ornitologicznej profilaktyki okulistycznej, to dyskutowałabym.

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. :) wiedziałam, że Ci się spodoba...

      Usuń
  4. Pierwszy raz skupiłam się bardziej na obrazie niż tekście. Ale to zmęczenie, piję piwo, chce mi się spać, a tłumaczę sobie, że nie mogę. Pogadałabym z kimś mądrym, nadałabyś się. Ale to niemożliwe, mam nadzieję, że i bez tego zaraz pogadam, o ile nie zasnę. Jak się uda, to może te wyuczone ledwo słowa się pojawią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ten GIF oczarował, pewnie wynika to z obsesji spadania, latania i takich tam. Myślę sobie, że nadejdzie taki dzień, że przylecę w Twoje strony, właśnie tylko na pogaduchy, nawet przy piwie :)

      Usuń
  5. z tego klifu polecieć i nie wrócić dłużej...

    Dziękuję Małgosiu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I żeby to latanie nie było możliwe tylko we śnie, czy w marzeniach

      Usuń
  6. Piękne. Bardzo mi się podoba ten wiersz :-*

    OdpowiedzUsuń
  7. zamieszkałam w tej przerzutni po drugiej strofie. sama nie wiem dlaczego akurat tam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziekuje Malgosiu za wszystkie lajki. I te ostatnie tez. Jestes tak plodna, ze czuje sie jak wyschniete drzewo przy Tobie. Dalej nie wiem jak komentowac Twoje pisanie, bo nie potrafie, ale sprawia mi zawsze wielka radosc i daje dobre chwile, to co piszesz. Buzka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię Twoje widoki :) sposób w jaki pokazujesz swój świat Małgoś, a czy ja jestem płodna? Wciąż wklejam stare wiersze, chyba jednak płodność polega na czymś innym... ściskam ciepło i dziękuję, że zajrzałaś. Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  9. tak daleko jestem, ale zdaje mi się, że usłyszałam przywoływanie ocenu!

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.