środa, 5 sierpnia 2015

Kiedy nie wiem, co powiedzieć


Agnieszka Renusz


Coś mnie rozszczelnia od środka, jakby ktoś powoli
odkręcał mnie z milczenia, sprawdzał gwinty, zaglądał
w miejsca, gdzie zwykle chowam poranek. Budzę się
lekko przesunięta, jak filiżanka po czyjejś dłoni,
jeszcze ciepła, jeszcze niepewna.

Deszcz ma wtedy inne imię. Spada bliżej skóry,
bardziej osobno. Piję kawę i widzę, jak czas
przysiada na krawędzi stołu, zmęczony, z nogami
w powietrzu, jak dziecko, które nie chce już nigdzie iść.

Nie uciekam. To minęło, jak moda na znikanie.
Zostaję nawet wtedy, gdy droga zapada się pod nami,
gdy dziewczęta w ciężkich butach niosą swoje ciała
jakby były za ciasne, za mokre, za bardzo czyjeś.

Patrzę im w oczy, tam gdzie zbiera się światło
i coś nieprzetłumaczalnego, cienka warstwa smutku,
której nikt nie zdejmuje wieczorem. Śmiejemy się
zbyt ostrożnie, bo może śmiech mógł się stłuc.

Pod łóżkiem coś oddycha. Zwierzę albo wspomnienie.
Karmimy to resztkami czułości, dotykiem na próbę,
naiwnością, która jeszcze wierzy, że można
nie wiedzieć i nie być za to ukaraną.

Kiedy wszystko się zmienia nagle, staję się dokładna do bólu.
Liczę gesty, rozbieram spojrzenia na części pierwsze,
patrzę, jak ludzie pęcznieją od niewypowiedzianych rzeczy,
jak miękną w miejscach, gdzie kiedyś byli twardzi.

Mówią o tym lekko albo nadają temu zdrobnienia,
jakby można było oswoić ciężar przez czułe nazwy.
Regulują siebie śrubami, które ktoś dawno zgubił,
a jednak dalej próbują dokręcać.

Piszą do mnie. Ich wiadomości spadają obok,
nie trafiają, omijają mnie celowo, jakby wiedziały,
że nie umiem już odpowiadać tak, żeby coś naprawdę wróciło.

Więc siedzę. Patrzę, jak wyobraźnia układa się
obok mnie, zwinięta, trochę zazdrosna, trochę wierna i czekam,
aż słowa same przyjdą, albo rozpadną się do końca.

21 komentarzy:

  1. Milczenie bywa bardziej wymowne od mówienia. Milczę więc...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Ci się spodoba https://youtu.be/VF93gmXRfBA

      Usuń
  2. Wystarczy uświadomić sobie ile się zmienia, gdy zamieniamy mowę w milczenie..
    Kiss buziaku:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Małgosiu, podesłałam linka do Twojego bloga mojemu D! Bardzo chciałam żeby to przeczytał! Zachwyciło... i mnie i jego! Buzia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że działa propocjonalnie, muzyka dla Was https://youtu.be/3SpG7C4vHZQ

      Usuń
  4. Przy nagłych zmianach staję się drobiazgowa.
    to chyba mój stan sierpniowo upałowy

    ubrałaś go w słowa?

    OdpowiedzUsuń
  5. O uśmiech coraz trudniej, ale ja Ci mój wysyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze kontemplująca:) Kiss

    OdpowiedzUsuń
  7. Zachwycają mnie Twoje słowa, jak zawsze kiedy jestem u Ciebie odnajduję tu cząstkę samej siebie... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz, jak mocno mnie teraz podniosłaś...

      Usuń

Komentarze na blogu są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu. Zależy mi na przestrzeni opartej na szacunku, uważności i rozmowie wokół treści, nie osób. Wpisy naruszające te zasady nie będą publikowane. Dziękuję za kulturę słowa i obecność.