![]() |
| Katarzyna Tchórz |
Mówię do was, kiedy szyby są już matowe od oddechów
i nikt nie patrzy naprawdę, tylko przysuwa twarz bliżej światła,
jakby tam, pomiędzy kroplami, można było znaleźć sens
albo przynajmniej jego tani zamiennik.
Deszcz nie gasi niczego. Spływa po dachach jak rozlana rozmowa,
która nie chciała się skończyć, a jednak została przerwana
przez czyjeś „daj spokój”. Siedzicie przy stołach, z lepkimi palcami
od szkła, historii powtarzanych zbyt długo, aż zaczynają pachnieć,
jak wilgotne ubrania pozostawione w zamkniętym pokoju.
Mówisz: to tylko pogoda, jakby można było ją zdjąć z siebie
razem z płaszczem. Jakby ogień, który widziałam,
był tylko odbiciem w butelce. Pamiętam inaczej,
ziemia oddychała ciężko, coś pod skórą świata pękało
bez ostrzeżenia, gdy ktoś za długo zaciskał zęby.
W nocy wszystko wraca w wersji cichszej, ale bardziej dokładnej.
Słyszę ruchy, których nie ma, i twoje kroki, zanim jeszcze
zdecydujesz się podejść. Twoje kolana trzeszczą,
kiedy mnie podnosisz, jak stare drewno, które pamięta więcej
niż powinno. Nie pytam, dlaczego to robisz i czy to naprawdę ja.
Deszcz wtedy przyspiesza, wiemy że chciał coś zatrzeć,
albo przeciwnie, dopowiedzieć resztę za nas. Wracam
do miejsca, którego nie było, a jednak zostawiło we mnie ślad,
ogrodzenie, które nie chroniło, piasek. Nie chciał być zamkiem.
Próbuję nazwać to wszystko, ale słowa rozchodzą się na boki,
jak woda, która nie znajduje ujścia. Ból nie ma tu formy.
Jest raczej dźwiękiem. Ciągłym, niskim, jakby ktoś stroił świat
bez końca. Mówią: zacznij od początku. Więc zaczynam,
od ciała, trzeba je złożyć na nowo, od imienia.
Jeszcze nie zostało wypowiedziane. I tylko deszcz nie przestaje
mówić, choć nikt go nie słucha.
03.08.2014

smutne przemyślenia...
OdpowiedzUsuńhttps://www.youtube.com/watch?v=GjlJ18L-bfg
UsuńTak sobie pomyślałam, że ta bezsenność nieraz dobrze nam robi...W ciszy można coś przemyśleć, wspomnieć, zastanowić się bez pośpiechu, a nawet stworzyć piękny wiersz :)) Serdeczności ślę moc :)
OdpowiedzUsuńano https://youtu.be/CIxl2iIYadI
Usuńode mnie piosenka ... na oddalenia...
OdpowiedzUsuńhttps://www.youtube.com/watch?v=jPEHUvDyhII&list=PLJvZZEccT9Dm0f8RHFnUinKRutyYkPyRK&index=12
Lubię Edytę, dziękuję :)
Usuńhttps://www.youtube.com/watch?v=Z5Z0rHJ-kfM
Od razu spojrzałam na datę pod wierszem.....dobrze, że to nie dziś
OdpowiedzUsuńtyle w nim smutku i bólu
całuję :*
ale coś się we mnie zbierało, no i proszę...
Usuńnie mam pewności, ale już się spotkałyśmy w tych słowach?
OdpowiedzUsuńTak, to starszy wiersz :)
UsuńeM nie mogę wejść do szafy,
Usuńwyskakuje mi tekścik:
Domena została aktywowana w serwisie:
i tu reklamka....
może ktoś rzuci oczkiem?
:)
Tak, już naczelny rzuca na to okiem, ktoś nam zrobił kuku, ale grafik pracuje nad przywróceniem strony :* ściskam
Usuńdziękuję za Twoją czujność :)
Usuńjuż z wernisażu próbowałam, myślałam, że błędy u mnie,
Usuńale ok jutro poczytam... :)
Dziękuję za dobre slowa Alis :*
UsuńOkazuje się, że rzeczywistość jest beznadziejna... naszą awarię serwera zalatwią po weekendzie, bo nie ma kto się tym zająć, naczelny wychodzi z siebie, ale to nic nie zmieni, więc powtarzam relaks, relaks
Usuńw porządku, ze działacie.
Usuńpewnie przy piątku znajdę wolniejsze łącza..... zxajrzę....
:)
a tak w ogóle, to jeszcze przemykam przez wiersz, przez tekst, przez słowa
Usuńmarzenia o pólnocy, słów zamku, bólu, od nowa,
a ja rowerem jestem nad urwiskiem. Wiem, nie skoczę, nie spadnę- jeszcze pomogę tym którym cięko!!!
tylko ta radość:
(to nie poezja, to życie)
: tyle razy dostałam "po dupie", musiałam schylić kark
a dziś moge się uśmiechnąć po nosem: jestem wolna (?!)
♥
OdpowiedzUsuń♥
UsuńRatunkiem naszym powrót do dziecięcych marzeń. Noszę w torebce malutki kalejdoskop i kiedy mi smutne popatruje w jego oczko, a tam świat kolorowy igra sobie :)
OdpowiedzUsuńI jeszcze planuję zrobić widoczek w jakiejś doniczce z ziemią... , taki pod kawałkiem szkła, z listkiem, kwiatkiem, piórkiem i kamykiem. A w zeszły piątek po pracy szłam Alejami Jerozolimskimi w dwóch warkoczykach, mysich ogonkach zwieszających się za uszami i wiesz... nikt na mnie nie patrzył, nikt ;-)
Pięknie :) mnie się marzą dredy, ale Paddy patrzy na mnie z dystansem....
UsuńPatrzy tak, bo jeszcze ich nie masz :) No i troszkę za krótkie włosy;-) Ale można zacząć od jednego dokręconego...
UsuńBuziaki, słodkie :)
Piątek to mój dziecięcy dzień :) Wczoraj stanęłam w cukierni w kolejce za małą chudzieńką dziewczynką. Ona wzięła sobie taką piękną bielutką bezę z kolorowymi piegami. I ja choć nie jestem wcaaaale chudzieńka, też sobie wzięłam taką bezę, a co :)
Oby starczyło sił na od nowa, na powrót do smaku dziecięcych marzeń... czytam Cię wciąż od nowa. Serdeczności.
OdpowiedzUsuńDziękuję Małgoś, siła oddala się i powraca :)
Usuń♥
OdpowiedzUsuń♥
UsuńZawsze od nowa, to prawda (figi smażone na maśle to też prawdziwa nowość). Baci
OdpowiedzUsuń