piątek, 10 lipca 2015

Można być pijanym od deszczu


Katarzyna Tchórz 


Mówię do was. Siedzicie w barach i nasycacie się widokiem.
Góry płoną. To uciążliwe, oznajmiasz, sięgam po butelkę,
napełniam kieliszki. Opowiedz o kanale w Dublinie i błędach
rodziców, co odznaczają się paskudną urodą.

O północy. Lepiej nie mieszajmy się do polityki, zwłaszcza teraz,
gdy płoną skrzydła. Leżę bezsennie, nasłuchuję. Rower skrzypi,
deskorolki, rolki. Nad urwiskiem trzeszczą skały albo twoje kolana,
kiedy wspinasz się, żeby mnie wydostać z mroku.

Wraca dziecięce marzenie. Szukam słów,
mogłyby być początkiem. Opowieścią o pozbawionej wyboru,
balaście zardzewiałego płotu, bramie, zamku z piaskownicy.

Nie znajduję odpowiednika bólu. Monotonny szum w uszach.
Czas, żeby skleić ciało. Historię, na którą przyszła kolej wbrew
liryce przyjaciół. Figi smażone na maśle. Nadawanie imion
dzieciom. Od nowa.


03.08.2014

28 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. https://www.youtube.com/watch?v=GjlJ18L-bfg

      Usuń
  2. Tak sobie pomyślałam, że ta bezsenność nieraz dobrze nam robi...W ciszy można coś przemyśleć, wspomnieć, zastanowić się bez pośpiechu, a nawet stworzyć piękny wiersz :)) Serdeczności ślę moc :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ode mnie piosenka ... na oddalenia...

    https://www.youtube.com/watch?v=jPEHUvDyhII&list=PLJvZZEccT9Dm0f8RHFnUinKRutyYkPyRK&index=12

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię Edytę, dziękuję :)

      https://www.youtube.com/watch?v=Z5Z0rHJ-kfM

      Usuń
  4. Od razu spojrzałam na datę pod wierszem.....dobrze, że to nie dziś
    tyle w nim smutku i bólu

    całuję :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale coś się we mnie zbierało, no i proszę...

      Usuń
  5. nie mam pewności, ale już się spotkałyśmy w tych słowach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to starszy wiersz :)

      Usuń
    2. eM nie mogę wejść do szafy,
      wyskakuje mi tekścik:
      Domena została aktywowana w serwisie:
      i tu reklamka....

      może ktoś rzuci oczkiem?
      :)

      Usuń
    3. Tak, już naczelny rzuca na to okiem, ktoś nam zrobił kuku, ale grafik pracuje nad przywróceniem strony :* ściskam

      Usuń
    4. dziękuję za Twoją czujność :)

      Usuń
    5. już z wernisażu próbowałam, myślałam, że błędy u mnie,
      ale ok jutro poczytam... :)

      Usuń
    6. Dziękuję za dobre slowa Alis :*

      Usuń
    7. Okazuje się, że rzeczywistość jest beznadziejna... naszą awarię serwera zalatwią po weekendzie, bo nie ma kto się tym zająć, naczelny wychodzi z siebie, ale to nic nie zmieni, więc powtarzam relaks, relaks

      Usuń
    8. w porządku, ze działacie.

      pewnie przy piątku znajdę wolniejsze łącza..... zxajrzę....
      :)

      Usuń
    9. a tak w ogóle, to jeszcze przemykam przez wiersz, przez tekst, przez słowa

      marzenia o pólnocy, słów zamku, bólu, od nowa,

      a ja rowerem jestem nad urwiskiem. Wiem, nie skoczę, nie spadnę- jeszcze pomogę tym którym cięko!!!


      tylko ta radość:

      (to nie poezja, to życie)
      : tyle razy dostałam "po dupie", musiałam schylić kark

      a dziś moge się uśmiechnąć po nosem: jestem wolna (?!)

      Usuń
  6. Ratunkiem naszym powrót do dziecięcych marzeń. Noszę w torebce malutki kalejdoskop i kiedy mi smutne popatruje w jego oczko, a tam świat kolorowy igra sobie :)
    I jeszcze planuję zrobić widoczek w jakiejś doniczce z ziemią... , taki pod kawałkiem szkła, z listkiem, kwiatkiem, piórkiem i kamykiem. A w zeszły piątek po pracy szłam Alejami Jerozolimskimi w dwóch warkoczykach, mysich ogonkach zwieszających się za uszami i wiesz... nikt na mnie nie patrzył, nikt ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie :) mnie się marzą dredy, ale Paddy patrzy na mnie z dystansem....

      Usuń
    2. Patrzy tak, bo jeszcze ich nie masz :) No i troszkę za krótkie włosy;-) Ale można zacząć od jednego dokręconego...
      Buziaki, słodkie :)
      Piątek to mój dziecięcy dzień :) Wczoraj stanęłam w cukierni w kolejce za małą chudzieńką dziewczynką. Ona wzięła sobie taką piękną bielutką bezę z kolorowymi piegami. I ja choć nie jestem wcaaaale chudzieńka, też sobie wzięłam taką bezę, a co :)

      Usuń
  7. Oby starczyło sił na od nowa, na powrót do smaku dziecięcych marzeń... czytam Cię wciąż od nowa. Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgoś, siła oddala się i powraca :)

      Usuń
  8. Zawsze od nowa, to prawda (figi smażone na maśle to też prawdziwa nowość). Baci

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.