czwartek, 11 czerwca 2015

Tożsamość, historia przemijania


Barbara Trzybulska


Nikogo oprócz mnie i ciebie. Codzienne czynności. Wyrastanie
chleba, ciepło, szepty, żeby nic nam nie zaszkodziło.
Noszenie lęków, aż do zaznania spokoju.
Zasypywanie popiołem wszystkiego co wzburza, przemienia
skórę w szarą sierść. Kilka kroków w górę, gdzie kiedyś wybudujemy
dom.

Ostatni odcinek drogi, wąskie przejście. Świt wylewający ciepło
na stopy, kończący się w oceanie wieczorem, kiedy rozmawiamy
o dłoniach. Sukienkach z czarnego lnu. Moje życie jest przy tobie.
Bogate, gorzkie, zależy czy w ogrodzie kwitnie lawenda,
fioletowe kwiaty, czy deszcz tłumi smutek.  Kręci się tygodniami
wydobywając z nas bladość.

Dom z drewna na miękkiej ziemi. Chciałabym otworzyć oczy.
Rozmawiać o kawie, krzesłach, stole z cedru, na którym odbijemy
łokcie, przedmioty. Pokryjemy drobnym pismem.
Dobre słowa wyznaczają granicę albo otwierają drzwi na podwórze.
Słuchajcie, mówię. Nikt nie słucha.




31 komentarzy:

  1. chciałabym mieć taki stół pełen uczuć, wrażeń z przeszłości i energii wszystkich, którzy przy nim siedzieli

    OdpowiedzUsuń
  2. Odnalezienie spokoju w sobie, w codziennych czynnościach, dobrych myślach.....to jest to
    Piękny wiersz

    OdpowiedzUsuń
  3. Słucham. Zasłuchuję się. Też faluję... w górę, w dół... Tak mi dziś u Ciebie dobrze zatrzymać się w biegu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję... pielęgnujemy dobre uczucia.

      Usuń
  4. "Słuchaj, dzieweczko! Ona nie słucha..."

    OdpowiedzUsuń
  5. "Słuchaj, dzieweczko! Ona nie słucha..."

    OdpowiedzUsuń
  6. To przykry stan, gdy nie ma kto słuchać. Z drugiej strony w takim stanie można się wsłuchać... w siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikogo oprócz mnie i ciebie - taki był zamysł. Czy rzeczywiście to jest przykry stan? Niektórzy dokonują takiego właśnie wyboru :) najważniejsze to słuchuchać siebie :) Pozdrawiam

      Usuń
  7. Jesteś mądrą kobietą eM:*
    Wierzę, że dobre uczucia i słowa otwierają nasze umysły. Powodują, że lęki przegrywają
    z ciepłem i spokojem ducha. Wtedy chce się
    otworzyć oczy i przyjrzeć na nowo temu co
    najbliżej, w zasięgu wzroku.
    Cudowny wiersz..."zamykam oczy, deklamuje w myślach i sprawdzam kto usłyszy.." Kiss pięknoto:*:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami mam wrażenie, że zapadam się w tym wszystkim i przychodzą słowa, które mnie wydobywają, obrazy i wreszcie ja sama. Staję w tej przestrzeni i widzę, tajemnice, pierwotny język... dlatego pisanie przynosi ulgę, nieśmiertelność, :)

      Usuń
  8. "Nikogo oprócz mnie i ciebie..." - bardzo czule i romantycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z jaką wrażliwością można o życiu... Poszerzasz, otwierasz, wzruszasz.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja czytam, wsłuchuję sie w słowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dlatego wciąż nie tracę nadziei :)

      Usuń
  11. Ależ mi się podoba!
    Bura codzienność sprzyja porastaniu "szarą sierścią" - dobrze nie zmagać się z nią samotnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) takie właśnie komponowanie przestrzeni :)

      Usuń
  12. Deszcz wydobywa ze skóry bladość. Kiedy jest się razem, czeka się na cieplejszy świt, rysuje przyszłe domy patykiem na miękkiej ziemi. Lol:*

    OdpowiedzUsuń
  13. "Sukienka z czarnego lnu" powieszona na drzwiach..., "dom z drewna... ostatni odcinek drogi, wąskie przejście... nikogo oprócz mnie i ciebie..." skąd znasz to uczucie ? dlaczego dławi krtań ?...
    Margarithes jesteś niesamowita...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak ludzie o podobnej wrażliwości fajnie odczuwają, to nas do siebie zbliża. Dziękuję Boga :*

      Usuń
  14. niby normalny dzień, niby nic się nie dzieje, a ja szukam czegoś sama nie wiem czego. Przeczytałam ten wiersz i chyba znalazłam. :)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.