czwartek, 14 maja 2015

Rytm i spokój


Katarzyna Tchórz

Dubluję siebie, nazywam przeszkodami proste rzeczy.
To, co napisałam w przeszłości przychodzi akurat,
gdy jestem w sypialni, a przecież chcę być sama.
Jak w młodości. Zbyt wcześnie, aby zrozumieć,
że każdy krok naprzód jest chwytaniem równowagi.
Zwijanie w kłębek przy gardłowanym śpiewie nocy.

Patrzę na moich ulubieńców, jak wymierają. Mordowani
czym popadnie, w pośpiechu. Przemija ich wdzięk, pora
walki pięściami o złoty róg. Wyrywanie słów z liści,
więzienie ich, by nikt nie zrozumiał intencji. Rozmyślam o czymś,
ogólnie, co się działo w niedokończonej powieści o nosorożcu.
Oddalam od ludzi. Ich gawędzenia, zapachu whisky.

Nie potrafię wycofać przyrzeczeń, słuchać donośnego pukania.
Zmieniać brzydkie w piękne. Poczuć się dobrze, kiedy wszystko
wyraźnie pamiętam. Pochmurne niebo, opuchnięte oczy,
zaciągnięty dymem horyzont. Chwile z kotem.
Zwija się na podobieństwo. Nie robi tego dla zabawy.
Zlizuje z nadgarstków plamy. Wiem, że czekają na mnie
inne choroby.


21 komentarzy:

  1. Cóż, przemijamy rytmicznie z każdą chwilą... poddajemy emocjom...
    Dzięki Twoim słowom zapragnęłam być jak kot...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to musi być fajne uczucie... i tyle wcieleń :)

      Usuń
  2. Pięknie napisane "Patrzę na moich ulubieńców, jak wymierają. Mordowani
    czym popadnie, w pośpiechu" to bardzo trafia

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyszłość jawi się ponuro jak w piosence "The sky isn't always blue/The sun doesn't always shine / It's alright to fall apart sometimes." Baci:)

    OdpowiedzUsuń
  4. przeszłość, przyszłość, przemijanie......jak to wszystko się splata w jedna całość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie pomoże zwinięcie się w kłebek i przeczekanie...

      Usuń
  5. Twój wiersz trafił w dzisiejszy dzień

    kilka określeń, składa się na jego godziny, minuty nawet
    a do wieczora jeszcze.....
    pozwoliłaś mi eM spojrzeć na jedną ze spraw chłodniejszym okiem, musze jeszcze pomyśleć

    OdpowiedzUsuń
  6. ...też nie potrafię "zamieniać brzydkiego w piękne" ale chyba umiem się uśmiechać i wiem, że Ty też potrafisz Margarithes... wiersz cudny

    OdpowiedzUsuń
  7. odczuwanie zależy od okoliczności i tego co nas spotyka :)

    miłego wieczoru eM :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję MM, to taki czas konfrontacji :)

      Usuń
  8. bo niełatwo brzydkie w piękne zamieniać
    trzeba czasu...dużo czasu
    Miałam dziś tak koszmarne sny że nie potrafię z nich wyjść do tej pory
    mam nadzieję że po drugiej kawie już wyjdę :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że już jest Ci lepiej :*

      ściskam

      Usuń
  9. w trakcie przemijania doskwiera to, co niedokończone

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.