piątek, 15 maja 2015

Sugestywnie


Tyrone House


Szukałam trasy do zamku Portlick, przy okazji natknęłam się na Lissadell House, posiadłość, która mnie oczarowała. I tak od domu do domu, od zamku do zamku, wpadłam na Tyrone House, (zniszczony przez lokalną jednostkę IRA w czasie walk o niepodległość w 1920 roku). Olśniło mnie, że kiedyś trafiłam na blog o architekturze w Irlandii i Anglii, więc odszukałam Barona Belmonta. Raz, raz, strona po stronie. Już nie pisnę słowem, że w moich okolicach nic nie ma, nic się nie dzieje, że marazm, że kicha. Doszukałam się historii o Moydrum Castle, o dwudziestu innych spalonych miejscach, że zamek w Portlick można kupić za 3 mln euro. Nie cieszę się jeszcze takim powodzeniem i uznaniem, więc tylko westchnęłam i wyobraziłam sobie jakie mogło być wtedy życie. W sumie, kiedy się ocknęłam i poczułam wewnętrzne ssanie, że przecież gdyby było cudne, Irlandczycy nie dążyliby do niepodległości. Owszem, to przyśpieszenie myśli pognało mnie na piętro. Obudziłam się o piątej rano, swędziała mnie głowa, musiałam wstać i umyć włosy, Myślałam, że oszaleję. Paddy zaspany, zapytał mnie, czy wszystko w porządku, więc opowiedziałam sen, jak chodziłam po pańskich włościach, slumsach, że było tyle zieleni. Wchodziłam na każdą wieżę i podziwiałam okolicę, no i gdyby nie to swędzenie…


- Co? Wszy cię oblazły?


17 komentarzy:

  1. Każde miejsce pięknieje, kiedy się pozna jego historię
    I tylko żal kiedy ktoś je wyburza, żeby zastąpić nowym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nie, tutaj się nie wyburza... zamki sobie stoją. Część jest odnawiana, pozostała nie. Wszystko zależy od właścicieli :)

      Usuń
    2. I tak powinno być. U nas niszczy się kolejne kamienice, aż serce boli

      Usuń
    3. To prawda, zawsze czyjś interes jest ważniejszy

      Usuń
  2. Widać, że nie brak ci energii. Mnie żadne swędzenie ni spędziłoby z łóżka o piątej rano:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, mnie wygnało...

      Usuń
    2. Kwestia samodyscypliny. Baci

      Usuń
    3. To wtedy jest śnienie...

      Usuń
  3. Kto wie, co wydarzyłoby się, gdyby nie tak wczesne wybudzenie?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zjadłyby mnie wszy? :P

      ale ja miewam ciągi dalesze, więc jak się przytrafi, napiszę....

      Usuń
    2. Przyciskam czasem głowę do poduszki, zamykam mocno oczy i wizualizuję ciągi dalsze, hehe
      Nieraz to się nawet udaje:P

      Jak się przytrafi napisz...

      Usuń
    3. Gdyby coś chciało Cię zjeść, to Cię uratuję:P:*

      Usuń
    4. Pięknie, liczę na Ciebie :)

      Usuń
  4. Takie swędzenie głowy to od tych snów, tak? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zglądanie po kątach takich historii uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.