środa, 13 maja 2015

Przystosowanie




Za głupim nie nadążysz, napisałam i wysłałam ostatnią myśl do Julki. Lubimy sobie tak czasami pogawędzić o życiu, zdjęciach, wyprawach w góry. Kiedy Paddy dłubał w samochodzie, pomyślałam, że nigdzie nie pojedziemy. Jego ręce i umorusana twarz, w ślad za nim kot, dzieci sąsiadów, brakowało tylko psa i wszyscy chętnie dłubaliby razem. Zniknęłam w kuchni. Udawałam, że jestem zajęta, jednak przejęcie, to najbardziej odpowiedni stan. Tak się czułam, ugniatając ciasto drożdżowe, mijałam jego wzrok, kiedy wszedł, a przecież uśmiechał się, rozmawialiśmy o pogodzie, nieustająco dobry temat na dolegliwości. 

- Działa?
- Oczywiście!
- Jesteś niezwykłym mężczyzną.
- Nie wierzyłaś w moje zdolności?
- Wierzyłam, wierzę!

26 komentarzy:

  1. Dobrze mi robią te nasze rozmowy.
    Dziękuję :****

    Paddy naprawił auto? Mało kto dziś to potrafi. Szacun!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miał wyjścia :) tzn. miał, ale mechanik od ręki, to raczej nierealne :*

      Usuń
  2. Mnóstwo panów umie naprawić auto:) Niestety, coraz rzadziej kobiety zagniatają ciasto:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę... przyznam się, używam miksera, gniotę żeby odgazować :)

      Usuń
  3. Bo niezwykła kobieta powinna być z niezwykłym mężczyzną. Dobrana z Was para:).Buziaki mili:*:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* :) https://www.youtube.com/watch?v=UB_5kv-IozY

      Usuń
  4. Dobrze tak. Wszyscy dłubią w samochodzie a jedna osoba ich potem karmi. Pełna współpraca :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bo Julka mądra kobieta jest... jak się dwie mądre kobiety spotkają to zawsze wychodzi z tego coś dobrego :)
    :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doszłyśmy do wniosku z Julką, że mogłybyśmy książki pisać o naszych dzieciach :)

      Usuń
    2. piszcie więc! ja jestem ZA :) Chętnie poczytam :)

      Usuń
    3. :) nasze dzieci mogłyby tego nie unieść :)

      Usuń
    4. Tyle tomów by było - dla jasności :)

      Usuń
  6. Co tu mówić, dobrze wam razem i tyle:) Fajne zdjęcia Julki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julka podróżuje w fajne miejsca... fascynujemy się :)

      Usuń
  7. Lubię podglądać, kiedy uchylasz firanki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. W życiu dobrze jest mieć kogoś z kim można o wszystkim porozmawiać.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze przed wypadkiem mój mąż często dłubał w samochodzie - wtedy mieliśmy Garbusa. Potem już tylko sprzęty domowe, pralka, zmywarka, odkurzacz, no i oczywiście komputery. Nie wiem dlaczego, ale taki widok - facet grzebiącym w jakimś sprzęcie - tak mnie jakoś rozczula :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie niepokoi, zawsze. A jak już zostają jakieś części, śrubki, przekładki, dokładki, to nie chcę tego widzieć. Chociaż w młodości, tej wczesnej, rozłożyłam na części magnetofon i złożyłam, działał.

      Usuń
  10. Siadłam, patrzę, jak ugniatasz, jak dłubią, przysłuchuję się mini-dialogom...
    Ale swojsko! :-)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.