- pieczeń z psa jest wyśmienita, kot też jest dobry, ale mniej smaczny niż pies, nie nadaje się na danie świąteczne… - Mamo, co ty czytasz? - Taką książkę dałaś mi do czytania. - Ja?
Komentarze na blogu są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu. Zależy mi na przestrzeni opartej na szacunku, uważności i rozmowie wokół treści, nie osób. Wpisy naruszające te zasady nie będą publikowane. Dziękuję za kulturę słowa i obecność.
haha .. az strach pomyslec co to za lektura :)
OdpowiedzUsuńStrach pomyśleć, że ta autorka jest w rankingach najlepszych pisarek....
Usuńhahaha no i co Ty czytasz?
OdpowiedzUsuńNie polecam :P
UsuńNo. :)
OdpowiedzUsuń:*
UsuńWarto przeczytać książkę zanim wybierze się ja na prezent:-)
OdpowiedzUsuńTa książka akurat leżała na mojej półce, ale nigdy jej nie przeczytałam i nie przeczytam :)
UsuńMoże to chiński przewodnik kulinarny ;) Ja nic nie mówię, tylko czytam :*
OdpowiedzUsuńWiedziałam, że autorka pisze słabo, ale niespodziewałam się, że aż tak...
UsuńMniam:)
OdpowiedzUsuńhehe
UsuńOjej :(((( A po chwili zastanowienia... czy krowa jest mniej sympatyczna od psa? Ma takie piękne oczy i płacze łzami gdy się jej odbiera cielaka...
OdpowiedzUsuńkażde zwierzę jest sympatyczne...
UsuńA pijawka ??? :)))
UsuńNo tak, wiosna na zdjęciu, wiosna w głowach, można być tak zakręconym ;)
OdpowiedzUsuń:)
Usuń:)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńKot na święta? W sumie racja, że nie bardzo,chyba że na kolanach do głaskania ;-)
OdpowiedzUsuńCudne foto!
albo na parapecie :)
UsuńHmm...
OdpowiedzUsuńNo wiem, wiem... aż dech zapiera
UsuńPiękne zdjęcie:*
OdpowiedzUsuńJak to mówią, wszystkiego próbujcie, dobrego się trzymajcie. Ja lubię koty (żywe).
OdpowiedzUsuńwszystko żywe lubię :)
UsuńNo cóż... :D:D:D
OdpowiedzUsuń:D no właśnie
Usuńa nie Ty dałaś???
OdpowiedzUsuńNo ja, ale nie widziałam, że książka jest tak bezdennie głupia...
Usuń