czwartek, 26 marca 2015

Tam gdzie nie rosną drzewa


Baśka Trzybulska

Nie widziałam ptaków szykujących się do lotu, kwitnącego
czarnego bzu. Nie czułam w powietrzu ruchu. Zmieniających
się w łąkę zasłon. Dałam się nabrać, że we wtorek znikną
robaki, nurzyki, pajęczyny.

Tak. W poniedziałek mówili po irlandzku i rozsypywali litery
układali z nich rebusy. Skoczne dziewczęta, leniwe koty,
jak znaki na niebie zdążyły zniknąć. Ty się nie ukryjesz.
Katalog nowych rzeczy, rozrośnięte ogrody i rutyna
sąsiadów powoduje, że twardniejesz. Słychać tylko

rozmowy. To czekanie aż pory roku nas zaskoczą,
zasypią. Niewolnicy nastrojów, energii słońca, odcięci
od stałego lądu. Nasiąkają zapachem oceanu, przędzy
i ciemnego piwa. Z przewiązanymi oczami kierujesz się wprost
na skałę. Przelatują przez twoją głowę setki myśli, mgła
przykrywa usta.

lipiec 2014

25 komentarzy:

  1. Powiedz eM, czy mnie pamięć myli ? Może myli - tak często to robi :( Czy już nie pokazywałaś nam tego wiersza? Już to znam - nie widziałam ptaków...rozsypywali litery ...aż pory roku nas zaskoczą... mgła przykrywa usta...
    A może śnią mi się Twoje wiersze zanim je przeczytam ???

    Uśmiecham się do Ciebie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, pokazywałam, czytałaś...

      lubię wracać do wierszy :) przypominać, pobudzać :)

      Usuń
    2. Uff... nie mam sklerozy :))) To znaczy mam, ale nie w rozmiarze XXL !
      A jednak szkoda, że to nie był sen ... proroczy ...

      Pamiętam, że pisałam iż jestem niewolnikiem nastroju pobudzanego słońcem. Podtrzymuję.
      Czytam znowu i znowu odkrywam. Dziś biorę sobie nasiąkanie.
      Niedawno spadł deszcz, taki pierwszy wiosenny , ma taki zapach, no wiesz - dobry do nasiąkania :)
      Buziaki, B

      Usuń
    3. a mnie się marzy letni deszcz, chociaż na brak deszczu nie powinnam narzekać :)

      Buziaki :) i masz świetną pamięć, relaks

      Usuń
  2. I ja pamiętam ten wiersz, ułożyłam go w sobie i żyje we mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię jak przypominasz..
    bardzo:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki poem na cześć zielonej wyspy:) Wszędzie słychać tylko rozmowy i widać sąsiadów - rutyniarzy. lol:)

    OdpowiedzUsuń
  5. A pory roku wciąż niezmienne w swoim przychodzeniu i odchodzeniu... mgliście i refleksyjnie gdzieś na zboczu skał, na granicy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zawsze pewne, chociaż bywają z lekkim opóźnieniem :)

      Usuń
  6. To trochę jak życie równoległe, świat z dystansu...

    OdpowiedzUsuń
  7. masz rację setki myśli przelatują, z szybkością..........

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiosna zaskakuje zawsze, zjawia się nagle,
    zaskakuje i zachwyca
    jesień za to w ogóle......na podobieństwo starości która zbliża się i zmienia nas każdego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się marzy wiosna, ale taka wiesz... długa, kolorowa i przejrzysta. takie tam marzenie :*

      Usuń
  9. Czekanie na pory roku. A może lepiej "dać się ponieść" czasowi i przyjmować to co akurat jest? Bez czekania. Jest. Teraz :)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.