niedziela, 11 stycznia 2015

Rozproszenie

Baśka Trzybulska


                                                                                    Baśce

Kiedy z przyjaciółmi staliśmy nad urwiskiem, w płaszczach
w kształcie liści, próbowałam sobie wyobrazić intensywność,
z jaką możemy się różnić. Zapachem, skórą, porastającym mchem
w pęknięciach skał, smugą chmur i drogami odciętymi od oceanu
uwięzionego pomiędzy dwiema warstwami lodu na asfalcie.

Kopiujemy wyuczone zasady, schematy, dzięki którym łatwiej
stymulować pamięć. Zmuszamy się do skupienia wzroku dziesięć stóp
nad wodą. Przyjaciele usuwają z piasku litery. Dzielą ziemię znakami
należącymi do dyżurnej grafiki. Może odwiedzą nas znowu, wtedy
schowam się w łóżku. Przeciągnę nastrój farsy. Zeszłej nocy
śmiesznie wyglądali spod kołdry.

W kręgach oceanu, w przekształconej perspektywie
obrazu rozpoznałam ich twarze. Ułożą się na wodzie.
W pierwsze ujęcie. Eksperymentalne, malarskie.




34 komentarze:

  1. Głaszczesz metaforą w tym wierszu, żywe obrazy przewija wyobraźnia. Zauważam te różnice i jakże rada jestem powiedzieć, że cieszą. Bo to różnice nas przyciągają najbardziej. Świat byłby nudny, gdybyśmy wszyscy byli tacy sami... i te uwięzienie pomiędzy dwiema warstwami lodu na asfalcie. Tak trwale zastygłe, a nie wieczne, z pierwszym topnieniem odległość wyrówna drogę. Chciałabym nauczyć się ćwiczyć pamięć tak, by też nie pamiętać. Wyobrażasz sobie te wciąż nowe doznania poznawcze? Odkrywasz "kołdrę" i myślisz: Przepraszam a państwo skąd, w moje życie, jak pięknie. Ciągłe rozkwity nowego, utopiłyby w kałużach rutynę. Nowe kreski, kształty, dopasowania...
    Baśka stworzyła niesamowity kolaż, mam chęć przestawiać całe w brakujące, zmieniać miejsce w całości.
    Ściskam ciepło :*
    https://vimeo.com/15267089

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje czytanie wierszy, pozwala mi zrozumieć, jak działają słowa... świetnie!

      https://www.youtube.com/watch?v=F9fctci4kvg

      a Baśki pracę wygrzebałam z archiwum, tam są skarby

      :)

      Usuń
    2. BP:) Różnice są piękne:*
      Rutyny nie lubię... i zgadzam się z Tobą:) Często odnajduję w Twoich komentarzach własne odczucia:)!!!
      I dziś się podepnę pod Twój komentarz:*
      Buziaki :*

      Usuń
    3. :) mam dla Was

      https://www.youtube.com/watch?v=odAA5NflDbY

      Usuń
    4. Dziękuję Małgoś, odkrywcze, warto czasem sięgnąć po korzenie. Właśnie zasłuchuję się w Oblaczkom...ile to człowiek traci, nie dając szansy uprzedzeniom. :*

      Sunrise miło mi bardzo, że myślisz w podobny sposób. Czuję się dopełniona do myśli, której początek podaje nam Małgoś, byśmy do kłębka docierały rozwiązując słupełki w swoich głowach i sercach idąc jej twórczością <3

      Usuń
    5. :* dla Was:
      https://www.youtube.com/watch?v=7X7d7Ul6PmI

      Usuń
    6. https://www.youtube.com/watch?v=jWFb5z3kUSQ

      Usuń
  2. Jesteś bogactwem Margarithes, możemy się przejrzeć w Twoich myślach i to jest cudowne uczucie....

    OdpowiedzUsuń
  3. Zastanawiam się, czy nie wyrobieni literacko, prości czytacze są potrzebni? Ci, którzy tylko wierzchnią warstwę widzą i próbują zaczepić się o jakieś znajome skojarzenie. Przecież prości nie oznacza prostaccy i nie oznacza, ze mniej wrażliwi. Może wrażliwi inaczej? I jaką rolę odgrywa tu pamięć? Pamięć wszystkich przeczytanych dotąd wierszy jest jak trening, po którym przybywa masy mięśniowej. A może to lepiej, gdy pamięć nas opuszcza i pozwala na to zdziwienie: ooooo. Schematy rozleniwiają pamięć, ale podobno ułatwiają życie. W piątek wyszłam do pracy bez torebki :)

    A pod kołdrą, to jest świat.
    Uściski serdeczne, :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co to znaczy niewyrobieni literacko czytacze? Bo tej kwestii nie rozumiem, a chciałabym... Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że jest taki podział tutaj, chciałabym zrozumieć, o co chodzi?

      Usuń
    2. Małgosiu nie tutaj, tylko w ogóle. Zastanawiałam się ogólnie nad odbiorem sztuki ( a właściwie wszelkich sztuk) i przygotowaniem do owego odbioru. Przecież w szkole (oj 100 lat temu :) uczyli, ale nie pamiętam :( Czuję się przez to jakby uboższa. Kiedy obserwuję pokazy akrobacji samolotowej - na której się znam i mam skalę porównawczą w głowie :) to widzę - tak mi się wydaje - więcej niż tylko oglądający wygibasy na niebie. Widzę jeszcze coś poza tymi wygibasami. I wydaje mi się , że tak też jest z odbiorem literatury, czy sztuk plastycznych. A tak to czytam, albo oglądam, albo słucham i czuję jakbym do wnętrza nie zaglądała. A z drugiej strony odbiór podporządkowany takiej analizie ( nie wiem czy to jasne ?) wydaje mi się ... no nie wiem... jakiś rozproszony. Zastanawiam się , na ile to jest ważne, aby czytacz widział oksymorony i hiperbole i je świadomie docenił, a na ile znaczące jest takie zdziwione oooo.
      A dla Ciebie jako twórcy?
      Dawniej nie było takiego problemu, bo nie było możliwości takiego bezpośredniego i stałego kontaktu z czytaczami. Teraz jest wiersz - jest reakcja, ocena, choćby jakieś miau. Podoba się albo nie , to chyba za mało ? Dla mnie za mało.

      Kurczę, zapomniałam te lekcje z analizy, ale też zapomniałam w piątek torebki. I to mnie ciut uwiera we mnie :)
      Nie wiem czy mnie rozumiesz?

      Usuń
    3. Rozumiem. Są różne poziomy odbioru i zrozumienia. Szkoła wbija nas w ramkę, wskazuje drogę, jedyną i słuszną. Ale czy rzeczywiście jedynie słuszną? Każdy nauczyciel miał/ma inne metody nauki i niestety najczęściej zraża ludzi do zajrzenia głębiej, analizy. Każdy schemat zabija sztukę. Wydaje mi się, że ludzie albo się do siebie zbliżają, dzięki wspólnemu widzeniu świata, albo nie. Poezja, to indywidualny język poety. Forma komunikacji ze światem zewnętrznym. Swoisty kod. Niektórzy to rozumieją inni nie. Poeci również prześcigają się w podciąganiu do siebie innych, mają swoje wizje pisania, wypowiedzi i każda inna forma, sposób jest dla nich nie do przyjęcia. Wtedy często piszą, że nie rozumieją, co ktoś miał na myśli. Wyliczanie metafor, zabiegów językowych, porównań, odniesień do literatury, to wg mnie nie jest jedyne i słuszne czytanie wierszy. Tak jest i w innych dziedzinach sztuki. Bardzo łatwo zabić w innych kreatywność, zniszczyć talent. Udawać, że czegoś nie ma. Świat jest pojemny, dla każdego jest miejsce. Mamy różne potrzeby i drogi kreacji. Albo jesteśmy akceptowani albo nie. Jesteśmy różni. Dzisiaj odbieram jakiś tekst powierzchownie, nie potrafię się przebić, a jutro może być już zupełnie inaczej. Ważne, żeby wciąż się otwierać, a nie zamykać.

      Mam nadzieję, że pojęłam...

      Usuń
    4. Pojęłaś i rozjaśniłaś. A dla mnie na dziś i następne dni wezmę sobie: ważne żeby się otwierać a nie zamykać :)))
      Ale żeby się otwierać trzeba być sobą, autentycznym i chyba spontanicznym, więc pozostaję przy czuciu.
      I bardzo Ci dziękuję za tę wieczorną rozmowę :)
      Dobrej nocy z małym wiatrem, B

      Usuń
    5. I dla Ciebie jedna z moich ulubionych malarek https://www.youtube.com/watch?v=AOgj9BPJngw

      uśmiechy posyłam w wiatr, mam nadzieję, że dolecą

      em

      Usuń
    6. FANTASTYCZNE , takie wolne od ograniczeń i życie jest takie apetyczne :)))

      Dziękuję, też ją polubiłam :)

      Usuń
  4. mieć przyjaciół to jakby skarb znaleźć

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio moja przyjaciółka, taka co to od pierwszej klasy szkoły średniej, powiedziała do mnie - zobacz tyle lat a my wciąż się lubimy, chyba dlatego że tak inne jesteśmy.
    Niby tak...niby się różnimy, a jednak spojrzenie na ludzi i świat to samo, wspólny język

    Buziaki Małgoś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieknie :) każdy z nas widzi siebie i przyjaciół inaczej, stąd różnice :*

      ściskam

      Usuń
  6. A gdzie można dostać taki płaszcz z liści,hy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płaszcz w kształcie liści najlepiej wydziergać, albo poprosić kogoś, kto potrafi :)

      Usuń
  7. Piękny kolaż słów z malarskimi podmalowaniami na piasku i na wodzie...dziękuję za mocne przeżycie Twoich słów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam ciepło i dziękuję za poczytanie :*

      Usuń
  8. Z przyjaciółmi można się różnić... i nic to nie zmienia ... i to jest piękne :) ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. To prawda że wiersz można rozumieć na wielu poziomach. Dla mnie jest o samotności, obecnej między słowami, przyjaciółmi, naszymi i ich maskami.

    OdpowiedzUsuń
  10. A na wodzie wyglądali jak spod kołdry, ale jeżeli to przyjaciele to cudownie. ;)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.