poniedziałek, 12 stycznia 2015

Co nas łączy



Pies sąsiadów szczeka i szczeka. Ta sama ciotka, co w starym roku, wychyla się przez okno. Może nie jest stara, zmieniła kolor włosów. Wygląda korzystniej. Segreguję tomiki. Niektóre wiersze rozumiem przez uwikłanie się w nich. Inne są natarczywe jak polityka. To nie są wiersze, do których lubię docierać. Prawdopodobnie atmosfera jest ważna. Jak kto się wypowiada, do czego się przyznaje albo nie. Drzewa wydają się większe. Zamykam oczy i nie znikają. Problemy z górnikami. Bardzo silne przekonanie, że za chwilę wszystko stracą, pewnie nie tego się spodziewali. Motywy, o co tak naprawdę chodzi. Ludzie świetnie zorganizowani, ciężko pracują, a nie mogą do siebie dotrzeć, do określonego punktu widzenia. Ta masa odmienności. Powtarzające się cykle. W zasadzie, to chyba nie chodzi o nas. Kiedy wieje wiatr i zrywa dachy.


35 komentarzy:

  1. Sprawy Ojczyzny ciągle bliskie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Kto sieje wiatr ten zbiera burze... itd. itp.

    OdpowiedzUsuń
  3. czasem tak trudno przyjąć do wiadomości, że tak naprawdę to przeważnie nie chodzi o nas...
    są sprawy większe...ważniejsze...
    chociaż to przecież my dla siebie jesteśmy całym światem...
    :****

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak atmosfera jest ważna, jaka jest radość w czytaniu wiersza, w którym trzeba rozwikłać polityczną zależnoś? - żadna. Który trzeba złożyć samemu w zdania zrozumiałe dla siebie, nierzadko słowa do siebie dopasowywać. Najlepszy jest wiersz, który mnie sam niesie, do którego mam się ochotę przytulić. Nie, nie chodzi mi o wiersze proste, łatwe i przyjemne, ale o takie, które czuję i nie tracę czasu na zastanowienie się: Co autor miał na myśli? Gdzie ten czas mogę wykorzystać na spojrzenie w siebie. To jest to. Przerwałam pisanie i się zamyśliłam. Pamięć wszystkich wydarzeń, które kolejno przypominają nam o tym... ach.
    Buziaki Małgoś <3
    http://youtu.be/Fn7x42JccEc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, kiedyś w wierszach ukrywały się manifesty, ludzie czuli nadzieję, że świat można zmienić... dzisiaj poeta, nie wychodzi dalej, albo ględzi :*

      https://www.youtube.com/watch?v=nPSr575Yma0

      kiss

      Usuń
  5. Zawsze się za czymś chowamy.

    I ja segreguję, choć na pewno inaczej. Coraz mniej jest rzeczy, które chciałabym pozostawić.

    Dziś słabiej już wieje, a nawet świeciło słońce. Słońce chciałabym zostawić na dłużej.
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas podobno ma spaść śnieg, czyli będzie zimno... wolę jednak jest 10 stopni i krowy przechadzają się po łące, niż gromadzą się i tak marzną.

      Usuń
  6. "The storm comes and goes..."
    https://www.youtube.com/watch?v=mNYJMfW9ORo
    dziś ja muzykę zostawię

    a wiatr w końcu ucichnie
    uściski :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Bliskie klimaty. I drzewa faktycznie większe!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zastanawiam się, czy jak się już wie, że nie chodzi o nas, to jest łatwiej?
    Bardzo długo nie chciałam tego wiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  9. piękne komentarze u Ciebie. Czasem nie odpowiadam na wiersz lub post, ale jakieś zdanie w komentarzu porusza. Potem tekst ma już inny wymiar, inne oblicze, inną głębię.......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) ściekam ciepło i dziękuję

      Usuń
  10. Smutek w Tobie...w słowach...zdaniach...cykl radości bożonarodzeniowej i noworocznej minął...nachodzi smutek...we mnie też zagnieździł się smutek...atmosfera taka...ogólnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. styczeń i luty jest dla mnie jak listopad... minie :) Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  11. Cokolwiek by się działo to zawsze aktualny jest powiedzenie, że punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Ludzie na ogół zmian nie lubią, bronią się przed nimi w każdej niemal dziedzinie. Tylko przyroda nie daje się okiełznać, jest nieprzewidywalna, często wymusza zachowania, zadziwia nas.
    Wczoraj oglądałam film "Ewa" http://www.filmweb.pl/film/Ewa-2010-591454. Bardzo przygnębiający, ale warty jak nigdy oglądania. Aż trudno uwierzyć, ale obraz ten niesie nadzieję w tej beznadziejności. Polecam Ci, jakkolwiek może poczekaj z tym na wiosenną wesołość w przyrodzie:) Wiesz, że lubię filmy trudne i bardzo trudne. To właśnie taki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio dotarłam do wiersza Poświatowskiej zaczynającego się od słów: jestem dla ciebie czuła jak dla pszczół. Uwikłałam się:) Kiss

    OdpowiedzUsuń
  13. ciągle ta sama ciotka i wielkie drzewa dają poczucie stałości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* drzewa młode, więc pięknie się zmieniają :)

      Usuń
    2. tak, ale są dzisiaj i jest duże pradopodobieństwo, że jutro i pojutrze też tam będą. ;)

      Usuń
    3. Tak, tak... nie inaczej :*

      Usuń
  14. U mnie wiatr też dął niemal wyrywając okna i drzwi z futrynami. Komentarze o górnikach zostawiam dla siebie, już raz publicznie udostępniłam artykuł, ile tysięcy zarabiają, to prawie że mnie zlinczowali, że oni tak ciężko pracują i nikt nie chciałby być na ich miejscu. Podziwiam ich naprawdę, ale związki zawodowe, które miały ich bronić prawdopodobnie wykończą im miejsca pracy nadmiernymi oczekiwaniami.
    Podstawowa umiejętność liczenia odróżnia nas przede wszystkim.
    Większość z nas musi liczyć na siebie i od dawna nie może się podpierać tym, że rząd im coś da.
    Niedobitki strakują, ale i tak niewiele z tego wyniknie...
    Wszechobecna "kultura kapitału" dominuje. - oooo, o tym mogłabyś napisać wiersz...

    Takie moje luźne dywagacje i wrażenia, które obudził we mnie Twój tekst.
    Uściski Małgosiu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ano "Thatcher była zdeterminowana do osiągnięcia celu, jakim było ograniczenie władzy związków zawodowych. Jednak obrała inną strategię niż rząd Heatha, mianowicie zamiast jednej ustawy postanowiła to zrobić drobnymi, stopniowymi krokami. Kilka związków natychmiast wypowiedziało jej wojnę, ogłaszając strajk, którego celem było zniszczenie polityczne Żelaznej Damy. Strajk górniczy z 1984 r. był najgroźniejszy, został on ogłoszony przez Krajowy Związek Górniczy (NUM, National Union of Mineworkers), którego przewodniczącym był Arthur Scargill. Jednak Thatcher przygotowała się dobrze do jego stłumienia, mianowicie już dużo wcześniej zgromadzono duże zapasy węgla, dzięki czemu nie było przerw w dostawach prądu, tak jak w 1972 r. Ponadto prowadzono przemyślaną kampanię medialną, policja wstrzymywała się z wszelkimi akcjami, które mogłyby doprowadzić do pogwałcenia praw obywatelskich. Równocześnie w prasie i w telewizji zaczęły się ukazywać zdjęcia grup uzbrojonych górników, którzy przemocą zmuszali swoich kolegów do wzięcia udziału w strajku i powstrzymywania się od pracy. Takie wiadomości spowodowały, że opinia publiczna odwróciła się od strony strajkującej i nie udzieliła jej poparcia. Strajk górników trwał ok. roku, po czym strajkujący ustąpili nie uzyskując nic w zamian. Torysowski rząd zadecydował także o zamknięciu wszystkich oprócz 15 kopalń, które zostały sprywatyzowane w 1984 r."

      Zgadzam się z Tobą Iw :*


      kiss

      Usuń
  15. Nowy rok , stare śmieci.

    Krótko i na temat.

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.