sobota, 6 grudnia 2014

Festool




Rozmawiamy o narzędziach, prezentach, cudach na kiju. Chłopaki się cieszą, Mikołaj utknął w kominie, ale dostałam torebkę, więc jestem w swoim świecie. Wymieniam się z Julią wiadomościami i nagle olśniło mnie, że napiłabym się rumu z colą:

- Kochanie, zrób mi rumu z colą
- Ale nie mamy coli
- Jak to nie mamy? 
- Mogę pojechać i kupić, tylko gdzie?
- No jak to gdzie, do Festool!
- ???



41 komentarzy:

  1. No to gut, w swoim świecie to ja tak lubie, dziś jestem. Pełno już mam w głowie tego świata, ale takiej torebki nie mam. Kurcze sobota...no dzień sprzyjający, też bym jakiegoś drinka zmajstrowała...no ale gdzie cola? Gdzie cola, u nas nawet Festoola niet :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas też niet, ale jest SuperValue :*

      Usuń
  2. zawsze zostaje rum z colą bez coli. coś w stylu biszkoptów z lodami bez lodów, które właśnie mi przechodzą przez palce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja myślałam, że torebka będzie wełniana. Szaro-szaro, z odrobiną czereni - dla wyrazu. No najwyżej z malutkim amarantowym nosorożcem :) Widziałam taką dziś.
    Rumu z colą powiadasz - idę na poszukiwania coli. Wiem, gdzie stoi rum, ha.ha.ha.
    Ciepłego wieczoru M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja nie mam takiego szczęścia jak Ty, nie spotkałam takiej torebki...ubolewam

      Czekam na mój rum z colą i też się będę uśmiechać, już za chwilę :)

      buziak wieczorny Beatko

      amarantowego norożca mam teraz w głowie :*

      Usuń
    2. Ta torebka - jakby koszyk-worek. Powstała wczoraj w mojej głowie - ożyła dziś moimi rękami. Wisi na klamce - patrzę na nią. Idę wyciąć amarantowego nosorożca :)
      Twoje wiersze mam w głowie :*

      Usuń
    3. aaa to proszę o zdjęcia, daj się pozachwycać :)

      Usuń
    4. też chętnie rzucę okiem na torebkę z nosorożcem
      Kaczko! Proszę daj się pozachwycać

      :))))

      Usuń
    5. :) jestem cierpliwa, serio :)

      Usuń
    6. Dziewczyny , tadam ... torebka z amarantowym nosorożcem do obejrzenia, a nawet do zdobycia na FB:
      https://www.facebook.com/media/set/?set=a.406686356145156.1073741834.306088552871604&type=1
      Zdjęcia nie oddają urody tego mojego unikalnego rękodzieła, żeby nie powiedzieć rękoczynu :) Ale mi się podoba, a najbardziej to, że nosorożec jest amarantowy :)
      Uściski, B

      Usuń
  4. to rum z colą bez coli, już toast wznoszę
    :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zagięłaś mnie tym festoolem, nie znałem, ale już wiem co to jest! Jestem pod wrażeniem i już wiem, co chcę od żony pod choinkę! Że też nie przyszło mi do głowy...

    Festool, powinnaś robić robić za doradcę dla żon, co mają kupić mężowi w prezencie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mógłbyś sobie łapki podać z moim mężem, synem i bratem!

      Oczywiście, że Ci polecam, to jak z moją torebką, każdy z nas ma swoje ulubione, niezawodne marki.

      Mąż mi obiecał systener z szufladkami na biżuterię, więc dla żon też coś tam można wyszukać :)

      Usuń
    2. Festool, kto by pomyślał, że to taki sklep!

      Usuń
  6. Ale w Festool chyba nie kupi coli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie, przejęzyczyłam się :) od tego słuchania

      Usuń
  7. Aż widać, jaka jest miękka i delikatna. Piękna:)
    U mnie babka mocno czekoladowa i ból głowy. Może pomoże:)
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też smacznie :) na ból głowy podobno najlepszy jest sen i kawa z miodem!

      ściskam!

      Usuń
  8. torebka jest dobra na wszystko ;) a na pilach sie nie znam, ale przy kasie moze i cole sprzedaja...to jak w dobrej reklamie dobry rzemieslnik zawsze paraduje z cola :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście... masz rację, przypomniałaś mi te wszystkie lodówki z colą, fantą i innymi spraitami w sklepach z cementem :)

      Usuń
  9. Mi wystarcza woda a cytryną, albo wywar z brokułów. Jak to zmieniają się nawyki i przyzwyczajenia:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oczywiście musiał sprawdzić co to jest Festool :)
    I co odkryłam? Sklep z zabawkami dla dużych chłopców :)
    Pokarzę mężowi, może zmniejszy czas oglądania różnych tool'sów na regałowych sklepowych i spędzi więcej czasu ze mną przy regałach z butami :)
    Choć to tylko chyba marzenie... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo estetycznie wykonane i trwałe, myślę, że to miłość na całe życie i już nie chcesz nic innego. Mój mąż zaraził wielu Festoolem :)

      Usuń
  11. mam nadzieję, że do tego czasu zdążyłaś już wypić swojego drinka. ;)
    Torebka ze skrzyżowaniem dróg. Widzisz? Co się odwlecze to nie uciecze, masz swoją torebkę.
    buziak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, chociaż jak wspomniała Beata, miała być szara i najlepiej z amarantowym nosorożkiem...

      Ale jak to w życiu, jest różni i najczęściej Cię zaskakuje :*

      ściskam

      Usuń
    2. nosorożka można dorobić, a torebka ładna, no tak przynajmniej myślę po obejrzeniu fragmentu ;)

      Usuń
    3. no właśnie taki mam zamiar, już mam igłę i nitkę :)

      Usuń
  12. Torebka intrygująca. Też poproszę taki napój.

    OdpowiedzUsuń
  13. Torebka i rum z colą. Poproszę namiary na Twojego Mikołaja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, na tego Mikołaja to mam wyłączność, przykro mi :*


      Usuń
  14. Gosia, Ty nawet nie wiesz, jak ja marzę o profesjonalnych narzędziach. Żebym mogła zrobić nimi wszystko
    odnawiać meble, przerabiać meble, ciąć, wiercić, kombinować. Jak idę do Castoramy, to chodzę po dziale
    z narzędziami. Jak facet. U nas tylko Castorama...
    Warsztat mi się marzy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Festool, to pełna profeska, mnie też się marzy, mogłabym przerabiać te wszystkie mahonie, cedry, buki, orzechy i inne sosny :)

      a tak, widzisz... marzmy sobie

      buziaki słodkie Dano :)

      Usuń
  15. Rumu to nie mam, ale raczę się wiśniówką, którą zrobiłem latem. Zachowała słońce i ciepło.

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.