sobota, 15 listopada 2014

biegałam za torebką z wełny i wybiegałam sukienkę

Koire

Jeżeli, któraś z Was marzy o sukience z parzonej wełny, to polecam pracownię Pani Kariny, niezwykła osoba, bardzo kontaktowa, miła. A rzeczy dopieszczone do niteczki. Uwielbiam detale, kiedy wszystko jest piękniejsze niż sobie wyobrażałam. Najciekawsze, że na podstawie moich zdjęć i wymiarów Karina trafiła idealnie w punkt.

 Koire na FB
 Koire Shop


20 komentarzy:

  1. Piękna sukienka..:*
    Lubię takie momenty, kiedy coś okazuje się piękniejsze niż byliśmy w stanie to sobie wyobrazić:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sukienka jest śliczna :)! Na pewno pięknie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. może wrzucisz jakiś cień zdjęcia, bo prześliczna na modelce....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zepsuł mi się aparat, w tym sęk :(

      Usuń
    2. wiem, każda wymówka jest dobra....

      tak dla żartu piszę.... :)

      Usuń
    3. ja tam siebie lubię i pokazuję, ale robienie zdjęć telefonem, to abstrakcja, serio

      Usuń
  4. To teraz jeszcze ciąg dalszy polowania - czyli gdzie się ukryła wełniana torebka.
    Sukienka, druga skórka - piękna. A widziałaś M lniana suknię ślubną tej projektantki? Cudeńko, i jaka alternatywa dla tiulowo syntetycznych tradycyjnych sukien.
    Długiej radości :))) B

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, niezwykła jest, tam jest więcej perełek :)

      a torebka może innym razem :)

      dziękuję i ściskam ciepło :)

      Usuń
  5. mnie się te bluzy szare, dresowe podobają.

    sukienka pewnie pieknie leży na Tobie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. idealnie :) bluzy też, ale ja jestem sukienkomaniaczką

      Usuń
  6. Moja Droga:) Ja to bym tu widziała Ciebie w tej sukience:) I mówię śmiertelnie poważnie.

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.