piątek, 14 listopada 2014

Widma


                                                   
Baśka Trzybulska



                                                                                   Żywilii

Wyrastam z czasu, wyrywam się powszechnemu ciążeniu.
Narzędzia, tensory, składniki narracji. Odchodzą i odchodzą.
Pośredniczą w formowaniu odległości. Z wiekiem mocniej
dotyka mnie martwa natura, męczą ożywione byty.

Siedzimy w starym barze, na wyspie. Przesuwamy palcem po stole,
po księżycu, śmiechem maskujemy poziom znajomości języka. Każdy z nas
domaga się powrotu wiosny, impotencji księży. W myślach pozbawiam
mężczyzn naturalnej mocy.

Opowiadasz o purpurowych nocach, grafitowych snach. Z łyku na łyk
wydłuża się chwila odejścia podmiotu od manierycznych plam na kontuarze,
gasną spojrzenia zza rogu sali, atłasowe obicia krzeseł. Ukrywa się w piosenkach

wygrywanych na gitarze, tworzy bardziej znośną iluzję. Podobno można
każdą melodię precyzyjnie zmierzyć. Chociaż nie widzimy jej kształtu,
rozpoznajemy brzmienie. Sztuka przezroczystych płaszczyzn
przez lata wyuczona na pamięć szuka swojego ujścia. Trafiamy z ust do ust.



11 komentarzy:

  1. "Wyrastam z czasu, wyrywam się powszechnemu ciążeniu."
    jak to zrobić kiedy nie ma się takiego talentu jak Twój....
    dobrze, ze jesteś i dzięki Tobie można chociaż na chwilę się wyrwać i trafić w bardziej znośną iluzję ... :****

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziś dedykujesz mi wiersz..:* - jest taki cudowny...Wzruszyłam się...:*
    Dziękuję kochany buziaku <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też chcę wiosny!!! I to natychmiast!
    to szare za oknem zupełnie mi nie leży

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby to tak działało... mówisz i masz :)

      Usuń
  4. kolory i zapachy są zazwyczaj w Twoich wierszach takie gęste, nasycone; lubię to!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tam nie umiem gadać o poezji. To znaczy umiem, bom belfer:) Ale belferskie gadanie o poezji tak naprawdę nie jest wcale o poezji. O wszystkim, tylko nie o poezji. Poezję ma się czytać. Nie dopowiem, że czuć, przeżywać, nosić w sobie, w duszy (haha) albo w czymś takim:). Nie dopowiem, bo to żenująco obnażające byłoby. No. Fajny kawałek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To co szkolne, zostawmy w szkole :) dziękuję za Twój śmiech, uśmiech i w ogóle :) kiss

      Usuń
  6. Mówiąc wprost wyrodzenie się z czasu oznacza śmierć. Upodobanie do martwej natury może być jej przedsmakiem.

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.