środa, 17 września 2014

Łagodzenie bólu



Hugo Giza


Nie mogłam się zbliżyć do środka, zajrzeć do studni
– nieznośny zapach, od którego próchnieje sufit.
Nie potrafię położyć się i odpłynąć, ściskam w kieszeni
nożyczki, zmieniają kształt, znikają. Wtedy wyciągam ręce,

lecę – dookoła las, góry. Kiedy prostuję kolana, widzę drogę,
falujące dachy, wysypuję piasek z kaloszy, kamienie,
sprawiam im ból. W życiu nie widziałam tylu bijących serc.
Uwierzysz, że krew przyciąga magnes, zanim poczuje
zapach żelaza? Spoglądam w dół, na odległość pomiędzy

tętnem a domem. Zwinięty sznur – doskonały
kierunek światła, miejsce na kryjówkę. Złe przeczucie,
że tam wciąż majaczą wypchane ciała przyjaciół.
Rozpoznaję kształt w dłoni, tnę pasy z dzienników,

wieszam w oknach - muszą się przestraszyć.
Hałasuję, sprawiam wrażenie, że jest nas więcej,
wreszcie chwilę, w której mogłabym wybuchnąć,
rozrywa mechanizm budzika.


32 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Niesamowity...przeszył mnie zamyśleniem nad słowami...Lot duszy. Zobaczyłam go.
      I myślę tylko czy on? Ten sen złagodził ból...czy raczej trzeba go było łagodzić po przebudzeniu...
      :*

      Usuń
    2. Już nie pamiętam :)

      ściskam

      Usuń
  2. miewam podobne sny co drugą noc.
    coś jest na rzeczy?

    OdpowiedzUsuń
  3. czasem spadam. Nie wiem gdzie. Tak mi sie skojarzyła niebieska toń. Słowa zapadły głębiej. Przepraszam? chyba nie, jeszcze jestem na powierzchni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwne uczucie, to spadanie... nie przepraszaj, kiss

      Usuń
  4. ten znienawidzony budzik czasem wykonuje dobrą robotę!! Podobno sny oczyszczają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno, ale wiesz, mnie się śnią sny serialowe, taśemcowe, ciągną się jak lazania :*

      Usuń
  5. przeważnie budzik mnie wkurza... ale nie w takich momentach... ;)
    w takich momentach jest wyzwolicielem.... :***

    OdpowiedzUsuń
  6. Aż mi przeleciały ciarki po plecach!
    Takie sny potrafią zostać w głowie na długo. Niby budzik spieszy na ratunek, ale sen dalej trwa.
    Mielę go potem w myślach cały dzień.

    OdpowiedzUsuń
  7. też czasami latam we śnie... ale bezboleśnie, Fantastyczny wiersz i obraz...

    OdpowiedzUsuń
  8. Sny czasem dają możliwość spojrzenia na nasze życie z góry, ciekawe rzeczy można zobaczyć, jak to widać w Twoim wierszu.
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, latanie w snach jest mimo wszystko bardzo bezpieczne :) można się jedynie obudzić

      Usuń
  9. Obraz niesie nadzieję, choć tyle w nim samotności, wiersz przeciwnie, zawiesisty i lepki od uciekania czy może szukania ratunku. Albo mi się wydaje. Pewnie mi się wydaje.
    Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) skoro tak czytasz, tak jest :) najwięcej o wierszu dowiaduję sie od czytelników :)

      ściskam ciepło

      Usuń
  10. Nie śnię prawie nigdy.
    Na obrazie jest mnóstwo miejsca do myślenia.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, lubię ten obraz od pierwsze wejrzenia :) lubię śnić :*

      Usuń
  11. Kwestię snów, szczególnie tych serialowych już przedyskutowałyśmy niejednokrotnie, a tu proszę, żywy obraz wypisz, wymaluj Twoje latanie z każdym szczegółem na wierzchu. Wyrzuć budzik. Ja budzika nie mam, a B. mnie nie rusza, bo sny świadome wiedzą, że nie mi czas wstawać. Mnie budzi tylko pocałunek, potem dzień...kiedy sen się już wytrze z wszystkiego, co chciałabym w nim zmienić...no a jak się nie uda - to leci w odcinkach, jak u Ciebie. Masz ten komfort, pozwól sobie zamrozić budzik. ;) <3
    http://youtu.be/-DOMtGN3Z-0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na emeryturze :) teraz to mi trochę szkoda...

      kiss

      słucham

      mmm...

      Usuń
  12. Kiedy lecę, czuje się wyjątkowo dobrze, bezpieczna i spokojna. Łatwiej potem na jawie, spojrzeć z góry, z boku i zostawić coś w tyle.. dużo łatwiej. Coś ze snu zawsze zostaje na po obudzeniu. Lubię sny. Bardzo.
    Małgosiu :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najczęściej jednak latam i przyglądam się tragediom, wojnom, wypadkom, morderstwom, chociaż w otoczeniu soczystej zieleni.

      Pozdrawiam

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.