środa, 23 lipca 2014

Miałam na myśli coś innego...



Katarzyna Tchórz 

Przeczytałam, że mając osiemdziesiąt lat mogę zrobić coś nieprzewidywalnego. Małgorzaty już tak mają. Zakładam, że dożyję. Będę żywa, bo nie będę umarła, a może są na to jakieś pastylki, miętówki? Musi być coś, co przytrzyma mnie dłużej przy szachach, co pozwoli wciąż śpiewać arie pod prysznicem. Jeżeli będzie wojna, to nic z tego. Wysiłek umrze razem ze mną i mam nadzieję, że Paddy zdąży wrócić z urlopu. Bez niego czuję się fatalnie. Muszki mnie męczą, topią się w kawie, w wodzie, już sok im nie wystarcza. I nie mam wieczorem zimnych stóp, nie, ale kiedy zamykam oczy, nie odchodzę w siebie. Otaczam się mgłą, a pociągi jadą i jadą. Duszę się. Dlaczego tu jestem? Czego chcę od życia, no czego?! Czekanie zamraża kubek. Dopominam się i z tego powodu czuję okropnie.


37 komentarzy:

  1. Aż tyle czekać, żeby zrobić coś nieprzewidywalnego?
    Coś mi się wydaje że może to nastąpić znacznie wcześniej :)

    niech już lepiej Paddy wraca! Przy nim masz inne myśli.
    cmok :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nie, jest spoko, ja tak mam nawet jak Paddy jest w domu, teraz to tylko bardziej eksponuję, bo mam wewnętrzny nerw :P

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Te muszki :) Dorotko, śpię z tej strony łóżka, z której wstaje się prawą nogą :P

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszki, komary, muchy brrrrr, nie wiadomo skąd i po co,a jak nawet wiadomo skąd to i tak nie wiem po co, to ich natręctwo...z ludźmi mam podobnie.
      tak, bliskość tego "kogoś" wyjątkowego sprawia, że nawet polowanie na osy, muchy, muszki staję się bardziej śmieszne niż irytujące, a ich obecność jakby mniej uciążliwa..
      a nieprzewidywalność lotu pokrętnych myśli u Ciebie zachwyca, już teraz :*

      Usuń
    2. Bo widzisz, jest jakiś plus tych muszek :) mogę napisać, że Cię uwielbiam

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. It's my bestfriends work! She's a great painter and an amazing person. You can see more of her paintings here http://kasiatchorz.digart.pl/digarty/
      Glad you like it!

      Usuń
  5. rozedrganie czuję....
    jakże znajome
    nie czuj się okropnie! Uśmiecham się do Ciebie :) ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mi lepiej, już mi lżej :) kiss

      Usuń
  6. Chwilami rozpadam się na tysiąc muszek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknoto, nie rozpadaj się, proszę...

      Usuń
  7. Byleco przeszkadza, pierdoły które są z nami zawsze i są przyswajalne, ale przychodzi taki moment, że akurat przeszkadzają bardziej...Trzeba myślą coś zganić, wkurwa małego przegnać, niezadowolenie wypuścić...to sobie człowiek, pogada, pogada...i tyle jego co sobie pogada. Wszystko i tak zostaje takie samo - ale człowiekowi już lepiej, lżej i jaśniej. Ważne, żeby miał gdzie pogadać, rozebrać z siebie napięcie. Zrób sobie Małgoś ulubionego drinka i miej wszystko za płotem.
    Ściskam stęsknioną :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jest dobrze, już mam niezmącone myśli, oddycham, piję kawę...i takie tam. Już wszystko płynie jak lubię. Sprzyja kolorem, a muszki się rozleciały, wyleciały, zniknęły. No!

      Dziękuję pięknoto!

      Usuń
  8. "Pociągi jadą i jadą" pełne symboli. To mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  9. Może muszki zabrały na swych kleistych łapkach, Twoje wszystkie niepokoje i uniosły je daleko daleko?
    Wszystkiego dobrego Małgorzato!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Madgo, dla Ciebie również same dobroci posyłam :)

      dzisiaj jest ich mniej, ale już wiem dlaczego, wrzuciłam do kosza wciki ze zmywaczem od paznokci i się wyniosły

      Usuń
  10. moje wyobrażenia o mnie kończą się na pięćdziesiątce, a co potem - nie wiem.
    ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poprzeczka rośnie z wiekiem :) więc spokojnie :)

      Usuń
  11. Osiemdziesiąt lat to siła wieku. Wtedy dopiero zacznie się prawdziwe życie, a nie to, czego teraz doświadczasz.:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja bujna wyobraźnia połączona z s-f fantazją nie przekracza 60, wiem zgroza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko można wyćwiczyć, wyobraźnię też :)

      Usuń
  13. Chyba miałam wczoraj podobny dzień. Jakieś ogólne zwątpienie w obraną drogą. Ale dzisiaj już jest lepiej, nawet pomimo chłodniejszego powietrzu (a może właśnie dzięki niemu). Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a bo to takie chwilowe spadki

      napięcia :P

      Usuń
  14. Nie trac zaciecia i wigoru! Masz jeszcze za te kilkadziesiąt lat ten plot przy pasie startowym do sforsowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to albo nauczę się latać, albo zakupię odpowiednie nożyce do cięcia siatki :D

      Usuń
  15. Przeczytałam - osiemnaście lat :) ale osiemdziesiąt też jest fajne bo wtedy niczego już nie musisz a wszystko możesz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, osiemdziesięciolatka którą mam na myśli jest niezwykłą osobą :)

      Usuń
  16. Różne są sposoby wydłużania nieustannie skracającej się perspektywy. :)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.