sobota, 31 maja 2014

Pracownia



Jest tyle spraw, książek, a tu proszę:

- facet mnie podgląda
- jaki facet
- wprowadził się do sąsiadów
- a to nie jest sąsiad?
- nie, sąsiad podgląda inaczej


z sieci


30 komentarzy:

  1. Rozumiem, że sąsiedzkie podglądanie jest ok:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Paddy też przywykł:) Ludzie są wszędzie tacy sami. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowy sąsiad czai się za zasłonką i zerka jak przez dziurkę od klucza :P

      Usuń
  3. Mój sąsiad to nawet lornetki używał :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie, w końcu to dom na tyłach, na szczęście syn ma z tamtej strony sypialnię :)

      Usuń
  4. podgląda Cię, gdy jesteś w domu, czy obserwuje, gdy jesteś na zewnątrz?
    Ja nie mam w oknach firan, ale mam żaluzje i gdy mnie sąsiad podgląda, a podgląda, to mu podglądanie przerywam;)) Jeszcze tylko dwa lata i nikt mnie podglądać nie będzie:))
    Też nie lubię podglądactwa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak jestem w domu, kiedy wychodzą do ogrodu, znika... Również nie mam firan, przenoszę się w niewidoczne miejsce w domu, :) jest weekend, widzę go od wczoraj, może jak się napatrzy, to się nami znudzi.

      Usuń
    2. nie sądzę, by się znudził. Taki typ. Zresztą prawda jest taka, że większość ludzi lubi zerknąć na to, co sąsiad robi, udając, że tego nie robią. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że absolutnie nigdy nie 'podglądałam' sąsiada. Kilka razy i mi się to zdarzyło;) Ale nie uporczywie/permanentnie, od tak:)) Współczuję.

      Usuń
  5. życie, ale swoją drogą to monitor lekko oplułam...... :))))

    OdpowiedzUsuń
  6. To co napiszę, może wydać się dziwne, ale... taka sąsiedzka wścibskość połączona z podglądaniem z nudów to już coś normalnego. Zwłaszcza, gdy mieszka się - tak jak ja - w bloku. Taką mamy mentalność, tego się już nie zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jestem nienormalna w takim razie :* ściskam ciepło

      Usuń
  7. Widocznie jesteś tak unikatowym i pięknym zjawiskiem, że nie może się napatrzeć. Taki współczesny typ adoratora :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj wątpię, serio :)

      Myślę, że to ciekawość, wprowadził się i próbuje wybadać otoczenie :* kiss

      Usuń
  8. Ja mam sąsiadkę za firankami, ale sprawdza się przy pilnowaniu domu, gdy wyjeżdżamy. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo czyli potrafi być pomocna, to dobrze, chociaż tyle dobrego :)

      Usuń
  9. Jak to mówią: niech się wstydzi kto widzi :))

    OdpowiedzUsuń
  10. i to przez dziurkę od klucza... no proszę.... ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. To przynajmniej coś się dzieje w sąsiedzczyźnie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. I czyż nie boskie być podglądanym?
    W Norkach mam takie wrażenie wciąż bo oni firan w oknach nie mają no i ... musiałam sie przyzwyczaić ze ktoś może poglądać.. i się przyzwyczaiłam już nie zwracam na to uwagi
    :)

    OdpowiedzUsuń
  13. o matko....to w przyszłym tygodniu będzie miał niespodziankę ;)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.