piątek, 30 maja 2014

Akceptacja



Alicja Rodzik


Niemodny płaszcz
wieszam na drzwiach. Na stole dwie piątki i grosze - lądują w słoiku.
W lodówce imbirówka dla ekscentrycznych artystów.
Ich nazwiska notuję w kalendarzu.

Umówiliśmy się, że zadzwonisz. Chociaż oboje mamy wady,
ja prędzej od ciebie godzę się z lenistwem przy porannej kawie.
Kelnerka przyznaje, że ma tak samo, a jej syn
codziennie wyleguje się przed telewizorem.

Zrozumiałe pismo nie musi być okrągłe. Kolejna ciemna data
randki zbliża się, jak ból i sprawia, że wyrzucam zawartość
torebki. Tabletka z krzyżykiem i pójdę alejką do cienkiej granicy
czyjegoś dotyku. Poczekam, aż promyk słońca
zabłyśnie na guzikach mojego płaszcza.   

01.06.2012


37 komentarzy:

  1. Piękne to, co piszesz, ale dzisiaj wybacz, moją główną uwagę przykuwa sam tytuł. Tak wiele znaczy...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakos tak smutkiem mi zawiewa, moze to nie w zwiazku z utworem, ale moim stanem emocjonalnym. ""Kolejna ciemna data
    randki zbliża się, jak ból i sprawia, że wyrzucam zawartość
    torebki. "
    Jakos tak nie teges. Nie skojarzylo mi sie milo- moze przez ten bol i ciemnosc daty?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszyscy mają tylko piękne, słoneczne i szczęśliwe dni. Pozdrawiam Aniu

      Usuń
  3. No to nazbierał mi się całkiem pokaźny tomik do przeczytania u Ciebie :-)
    Dzień dobry, miło tu znowu być.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo jak miło Cię 'widzieć'. Widziałam nowego domownika, uroczy!

      cieszę się, że jesteś :)

      Usuń
  4. kiedyś zabłyśnie i nie będzie już ciemnych dat i tabletek z krzyżykiem...
    ps a tak całkiem przyziemnie a raczej przysennie- śniłaś mi się dziś :) i byłaś nauczycielką plastyki mojego syna hehe malujesz? (poza słowami)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to może moja córka Ci się śniła, jest dyplomowanym plastykiem, miewa zajęcia z plastyki z dziećmi :)

      coś tam rysuję, ale to takie na użytek własny :)

      właśnie, zabłyśnie!

      Usuń
    2. jak córka plastyk to po kimś to musi mieć! może podzielisz się kiedyś swoimi rysunkami :)
      ściskam :*

      Usuń
  5. imbirówkę to sama smakuj, rozmowa z czytelnikiem w tym wierszu "wyczuwam" ( trudno ni to sformułować i napisać)

    zresztą jak w końcu dorwę imbirówkę lub coś innego, to będzie mi łatwiej wysłowić się :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też literówki mnie nie omijają, rozmowę miało być

      Usuń
    2. :) a imbirówka jest pyszna :) wtedy literówki nam nie straszne :)

      ściskam

      Usuń
    3. jeszcze to zrozumiałe pismo przyciąga uwagę, tylu ludzi ma różny charakter pisma.....

      Usuń
    4. Jak się postaram, ładnie piszę :)

      Usuń
  6. Imbirówka... Teraz o niczym innym nie myślę, przecież to musi być cudowne! A akceptacja to odwieczny dylemat. Nie akceptujemy z braku tolerancji czy bycia wymagającym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że z jedno i drugiego powodu... ale mogę się mylić. To pewnie zależy od okoliczności.

      Imbirówkę zrób, będzie Ci smakować :)

      Usuń
    2. Już sprawdzałam przepisy - długo się czeka, ale jak mniemam warto. Tak czy siak ja robię cytrynówkę gotową po dobie i moim skromnym zdaniem jest naprawdę ekstra i mało wymagająca. Z kolei mlekówka na migdałach zajmuje tydzień... Ale tej drugiej już nie każdy lubi, specyficzna mocno.

      Usuń
    3. Imbirówka im dłużej stoi, tym lepsza :)

      cytrynówkę lubię, ale imbirówka bije na głowę wszystkie nalewki jakie znam :)

      melkówka...migdały, no proszę :)

      Usuń
  7. "Poczekam, aż promyk słońca
    zabłyśnie na guzikach mojego płaszcza"
    Pięknie....
    zwłaszcza jak to słońce z wnętrza świeci

    OdpowiedzUsuń
  8. Wzięłam akceptację na język i przyleciałam tu, w cień skrzydeł. Najsampierw sobie pomyślałam, że dopóty, dopóki nie spróbuję imbirówki, to słowa z siebie nie wydam, a akceptację na końcu języka zostawię, niech dojrzewa....szkoda że jej nie można na drzwiach powiesić i wychodząc w świat, ze sobą zabierać...może byłoby łatwiej. Chociaż z drugiej strony, kiedy jest tak wszystko, gładko i łatwo - to jest nudno. Emocje śpią troszeczkę.
    Miły pan, reperuje (reguluje) mi własnie drzwi - balkonowe, żebym mogła wpuścić trochę słońca..
    Buziaczki kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to zaczekałabym się na Ciebie do zimy :)

      Dobrze, że jest pan, co potrafi... ściskam :)

      Usuń
  9. Bardzo udany ten wiersz, chociaż dość niepodobny do innych twoich utworów. Cenię sobie zwłaszcza ostatnie wersy:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spójrz na datę :) od tamtego czasu coś tam się we mnie zminiło, w wierszach również :)

      ściskam i dziękuję

      Usuń
  10. przepiękny wiersz... ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Kolejna ciemna data
      randki zbliża się, jak ból i sprawia, że wyrzucam zawartość
      torebki. Tabletka z krzyżykiem i pójdę alejką do cienkiej granicy
      czyjegoś dotyku." noo pięknie...chyba zawsze ryzykujemy brak akceptacji zbliżając się do kogoś lub do siebie...
      też poczekam na błysk słońca na guzikach mojego płaszcza, tymczasem chwytam się Twojego - ze słów:*

      Usuń
    2. Dziękuję, że jesteś :) chwytaj się :)

      Usuń
  12. Randka to zawsze wyzwanie, jak podróż w nieznane i nie mniej emocjonująca niż odkrywanie Ameryki. Pamięć emocjonalna zachowała wszystkie wrażenia i doznania, myśli... Złożone przez Ciebie literki wszystko wzbudziły i to CO było znów jest przy... porannej kawie:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepieknie napisane, przepięknie...

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.