niedziela, 11 maja 2014

Groch odciśnięty w tynku






Kiedy wyjeżdżasz, we mnie zostaje odhaczone
śniadanie, spacer z psem, wykłady. Ktoś musi prowadzić.
Błyszczące napisy wskazują drogę, życie w pół śnie.
Wciskane przyciski. Tamten może ciekawiej opowiada,
ale ma w zanadrzu nudne numery, dojeżdża do krawędzi, zapisuje
na serwetkach melancholijne wzory, setki słów. Kiedyś kupił
roślinę w doniczce.

Stała na biurku. Z nią jadł i pił, wzruszająca świadomość,
że nią nie jest. Kołysze się, pokazuje palce.
Mam tak samo, niechęć, nagły, fizyczny wstręt.
Męczące odpowiedzi na wszystko, lekarstwo, pudełka
z przegródkami, szuflady. System, który działa jak łańcuszek,
rdzewieje. Szyja zmienia się, jeszcze
jedno dno.

Dlaczego krzyczysz, rozdzierasz koperty, jakbyś to robił
pierwszy raz. Pod palcami czuję nieznajomy kształt, nieracjonalny
lęk, wbrew logice podpowiedzi z serca. Widzę łąkę, latające nosorożce,
wynika z tego, że czasami wychylam się za ścianę. Wychodzę
z siebie i patrzę.



29 komentarzy:


  1. Piękne rzeczy widzisz... z resztą odczuć wrócę później. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że wracasz, motywujesz mnie :) powrotami

      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  2. Jak bardzo nie mamy racji, gdy rację mamy.
    Czytam i wychodzę z siebie i słucham swych wrażeń.
    :) Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  3. "życie w pół śnie"
    też tak mam
    i nawet nie wiem, nie umiem powiedzieć czy mi z tym dobrze czy nie
    leniwieniedzielniepopołudniowo pozdrawiam :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niedzielnoleniwepopoludnie takie właśnie jest - a do tego deszczowyleniwywieczór jest dokładnie taki sam :)

      ściskam ciepło

      Usuń
  4. przeczytałam kilka razy, jakiś niepokój skryty za słowami wygląda z przegródek, szufladek

    wesołego popołudnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)

      no jest tam coś, jest i drapie

      Usuń
  5. Czasami trzeba wyjść z siebie...dla zdrowotności :)

    Barwny, wysmakowane szczegóły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wychodzenie uwalania ciekawe wnioski :)

      Usuń
  6. Wzruszasz podświadomość ...
    ....i są tu Twoje ulubione - nosorożce- świadomie...
    Ściskam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nosorożec, to część mnie, jednak :)

      Usuń
  7. To ja wyjeżdzam, a ktoś musi zostawać :/

    Małgosiu, wiadomo, że moje myśli chodzą okrężnymi drogami, więc wybacz ale tytuł dał mi masę złośliwej radości. (wszak jedną tylko literę wystarczy zamienić a sens całkowicie się zmienia)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiadomo i jeżeli chodzi o złośliwą radość - rozumiem ten bezmiar :)

      Usuń
  8. Dni takich do odhaczania tylko nie lubię. A ta łąka Twoja - piękna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te do odhaczania czasami ciągną się jak lazania... też nie lubię :* ściskam

      Usuń
  9. też mam często wrażenie, że wychodzę z siebie... :***

    OdpowiedzUsuń
  10. Gosiu, lubię te Twoje światy równoległe. Niby żyjesz i funkcjonujesz podobnie, a jednak widzisz i opisujesz to tak, jakby to było inaczej. Inny... ciekawy świat opowiedziany frazami.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnóstwo wrażeń i myśli rozkwita w mojej głowie. Ale nie wychodzę z siebie. Zostaję, może kwiaty wydadzą jakiś owoc.
    Czy Nosorożec ironicznie się uśmiecha? Podoba mi się :)
    Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bardzo go lubię, marzy mi się taka tapeta :)

      Usuń
  12. błyszczące napisy wskazujące drogę...
    czy pozostawiły je ślimaki?
    x

    OdpowiedzUsuń
  13. ano właśnie wyjść z siebie, to czasem uwalnia i tworzy najciekawsze... z perspektywy takiego latającego nosorożca chociażby:)

    bo inaczej też "Mam tak samo, niechęć, nagły, fizyczny wstręt.
    Męczące odpowiedzi na wszystko, lekarstwo, pudełka
    z przegródkami, szuflady. System, który działa jak łańcuszek,
    rdzewieje. Szyja zmienia się, jeszcze
    jedno dno. "

    ech, piękne niepokoje..:*

    OdpowiedzUsuń
  14. Cieszę się, że mnie rozumiesz :P

    Ściskam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  15. wyjście za ścianę świata własnego w polifonię wielopoziomowej rzeczywistości...
    tylko w dniach odwagi...

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.