piątek, 14 lutego 2014

Zrozumienie

Baśka Trzybulska


Płatki śniegu obniżają niebo, wcześniej
patrzyliśmy na pulsującą fontannę. Twoje odciski palców
łuszczą się jak po oparzeniu, muszę zacząć od początku.
Od muru berlińskiego, żelaznej kurtyny, armii czerwonej,
tysiąca prawdziwych sytuacji, braku leków, rozkładu jazdy,
więc chciałabym pogrzebać myślenie, że tamten dom lepszy.

Proszę cię przestań, nigdy o tym nie rozmawialiśmy. Prawda jest naga,
jak przyrzeczenie, że zawsze razem, że wyprostujesz wszystkie haki,
gwoździe, a klatka schodowa nie będzie cuchnąć zepsutymi sąsiadami.
Nie ma już barierki, wpychających się wprost pod nogi kawalerów,
tylko klamra na liczniku wody albo trzaskające drzwi do piwnicy.
Czyjeś histeryczne okrzyki. Jak oni dali nam w kość, wspomnienia,
karaluchy. I żeby wstać z łóżka, nauczyłam się okłamywać ciemność.

Czego nie pamiętam dopisuję, maluję, widzisz tostowy chleb, jajko
na twardo, ale nie jesteśmy ludożercami, patrzę zwierzętom prosto
w oczy. Pieszczę się z nimi po niemiecku, tyle absurdalnych więzi.
Później niczego nie pamiętam, co oznacza, że za długo spałam.
W moim wieku wchodzę do łóżka goła i wystukuję palcami nagłówki gazet.
Rozerwani w metrze, przybici do baru, żadnych optymistycznych gestów,
robię się lekka z każdym tytułem, zamawiam kawę z mlekiem, kakao,

gdzieś w nieznanym miejscu mogę wszystkim opowiedzieć czym paliłam w piecu.
Nie ma już drzew, oskubane kury przebiegają ulice. Możliwe, że później
będziemy się bać o siebie, matki bywają złośliwe, zwłaszcza gdy gołębie
wydziobują kwiaty z doniczek. Strumień jest tak silny, że przeobrażamy się,
i czarujemy coś bez was. Mam nadzieję, że jestem. Przeraża mnie ta myśl.



21 komentarzy:

  1. "Płatki śniegu obniżają niebo...."
    Małgosiu, Jesteś niesamowitym obserwatorem...bardzo wnikliwym :)

    Pięknie !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nagłówki gazet....mogą zabić
    Nie przed snem!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazuje się, że nie tylko nagłówki :) Trzeba uważać na głowę :P

      Usuń
  3. W moim byłym domu cmentarz witał mnie śpiewem ptaków o poranku.
    Trzeszczała podłoga, kiedy przy każdym kroku łamałam jej serce.
    Brakuje mi tych ptaków i drzew.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam aż głośniej zaczną śpiewać, czekam na moment, w którym nie będę musiała zamykać okien :)

      Usuń
  4. A mnie przeraża czas, to ,,w jakiej formie" jestem, to co z ,,tą formą" się dzieje. I mogę już tylko jechać prosto, przed siebie, nie zrobię wywrotki jak na autostradzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wciąż mamy szansę kształtować to, co się może znami dziać :) Pozdrawiam

      Usuń
  5. i czaruj słowami... jeszcze i jeszcze........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Narzucam sobie większą dyscyplinę i większą, a dalej się rozgaduję :)

      dziękuję za poczytanie :)

      Usuń
    2. rozgaduj się dalej.... i więcej
      z prawdziwą przyjemnością zaglądam i czytam

      to ja dziękuję, że jesteś ( i nosorożce)

      Usuń
    3. edytuję:
      to ja dziękuję, że jesteś ( naprawdę) ( i nosorożce)
      i niech Cię nie przeraża- TO WAŻNE MIEJSCE w sieci jest i trwa
      :)

      Usuń
    4. Wzruszasz mnie :) nigdy nie wiem, co mi strzeli do głowy, ale na pewno nie zniknę bez pożegnania :)

      Usuń
  6. A ja szukam. Szukania mi trzeba?
    Buziak:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to wychodzi, buziak od poszukiwaczki :)

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.