piątek, 24 stycznia 2014

nie rozumiem polskiego

Baśka Trzybulska



znowu piątek

ból głowy nie mija
zapadam się w siebie
mój facet zawsze pozostanie moim
mimo że siedzę sama i bigos popijam kawą

z prostych rzeczy wychodzi mi najlepiej
nastawianie budzika na szóstą pięćdziesiąt
bez porannego seksu
dzień zapowiada się mętnie

podleję kwiaty
i zacznę malować
nowe niebo dla kobiet z prowincji

bóg nas kocha
tylko czy on o tym wie


09.01.2010


Paweł Dąbrowski skomentował wiersz, pozwalam sobie i wklejam:

The time

mija piątek za piątkiem
ból głowy pojawia się i znika
skronie przyprósza siwizna
aromat kawy jak prezent
sobie ofiarowany

oczy wpatrzone w mętny dzień
szukają słońca
ręka prowadzi pędzel po płótnie
nabierającym blasku
kolorowego krajobrazu

zza lasu na wzgórzu spogląda Bóg
zaklęty w mojej kreacji


24.01.2014

56 komentarzy:

  1. Pięknie.....bardzo dziś do mnie mówi....bardzo....
    "ból głowy nie mija
    zapadam się w siebie"
    dokładnie tak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odściskuje :*
      ( - 20)!!!!

      Usuń
    2. Takie jest życie pięknie ukazany ułamek dni.Daje do myślenia czy mogę coś zmienić by iść po swojemu dalej bez schematów życia.Pozadrawiam

      Usuń
  2. kocha i wie...
    i my musimy wiedzieć....
    różne rzeczy MUSIMY wiedzieć a nie zawsze jesteśmy ich nauczeni ... dlatego tak często tyłki trzeba rozcierać od bólu upadków :*****************

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miękkie serce, twarda dupa - tak mi powtarza moja mama :)

      Usuń
    2. największy problem to jak i jedno i drugie miękkie...
      :***

      Usuń
    3. wtedy pozostaje jedynie farmakologia :*

      Usuń
  3. ten twój piątek, to taki mój dzień, w którym rano zapominam posmarować twarz kremem i coś zgrzyta, [jak bigos do kawy], ale jest względnie spokojnie i bezpiecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) to względnie, jednak brzmi niepokojąco :*

      Usuń
  4. Mnie bardzo się podoba się ten budzik na 6.50 itd.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale będzie rewolucja jelitowa po bigosie i kawie na raz! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to sprawdzony zestaw od lat :) nic się nie dzieje, do kawy dodaję miód :)

      Usuń
    2. Jeszcze miód?? Nieźle ;)
      A tak poważnie, piękny wiersz... wszystko mi się w nim podoba ;) dobranie słów, klimat...

      Dziękuję :)

      Usuń
    3. Nie używam cukru, tylko miód, i to właśnie łyżeczka do kawy :)

      cieszę się pięknoto :*

      Usuń
  6. świetne zdjęcie , podoba mi sie :)
    zapraszam tez do siebie: www.stopmymoments.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem autorką zdjęcia :)

      rozumiem, że wiersz w tym momencie do śmieci, ale spoko, rozumiem :)

      Usuń
  7. Czuję się tą kobietą z prowincji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wciąż nią jestem :) i peelka też

      Usuń
  8. Bardzo dziękuję za nowe niebo! Stare było niczego sobie, ale nowe może mi coś odnowi?
    Podoba mi się, że hej!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze, ze nie mam bóli głowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęśliwa kobieto! Pięknie :) pewnie gdybym miała Pepę, też by mnie nie bolała :)

      Usuń
  10. Och budzik 6:50, ja niestety 6:20. A w weekendy nawet i 4:30, ech sobie wymyśliłam studia podyplomowe. "Cierp ciało jak się chciało" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, nooo zabolałoby mnie, czasami o tej porze dopiero zasypiam... no właśnie, cierp! ech Pozdrawiam

      Usuń
  11. Głowa mnie nie boli i nie tylko Bóg mnie kocha wiec szczęśliwa JESTEM czyli nie z prowincji /śmiech/!!!???
    J.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. No ale jak może być poranny seks skoro boli Cię głowa :))))

    Ja też podlewam kwiaty w piątek, żeby pamiętać....tylko nie umiem malować nieba :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, czasami po seksie przechodzi, więc taki relaks dobrze działa, a tu lipa

      z tym niebem, to trzeba próbować :)

      Usuń
  14. mija piątek za piątkiem
    ból głowy pojawia się i znika
    skronie przyprósza siwizna
    aromat kawy jak prezent
    sobie ofiarowany

    oczy wpatrzone w mętny dzień
    szukają słońca
    ręka prowadzi pędzel po płótnie
    nabierającym blasku
    kolorowego krajobrazu

    zza gór na wzgórzu spogląda Bóg
    zaklęty w mojej kreacji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Pawle, miło być inspiracją dla innego człowieka :)

      pozdrawiam Cię serdecznie

      Usuń
  15. Jak spokojnie i kobieco, mimo, że z bólem głowy i bez seksu .. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. z prostych rzeczy najlepiej wychodzi mi wyłączanie dzwoniących budzików.

    piękny wiersz, gdzieś tam trochę czuję siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli zadziałał jak należy, cieszę się, o to mi chodzi, kiedy piszę :)

      ściskam

      Usuń
  17. piękne. ja też się czasami zastanawiam, czy Bóg wie, że nas kocha i czy kocha w ogóle...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja dzisiaj bigos popijałam piwem... ach to niebo, mogłoby w końcu wydać jakiś optymistyczny obraz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piwem też lubię :) pięknego weekendu :)

      Usuń
  19. Z prostych rzeczy najlepiej wychodzą mi krzywe kreski;-)
    I jaki ten piątek był, może nie najgorszy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię piatki, mimo wszystko :)

      Pokaż kreski..

      Usuń
    2. ...a powiesz mi, kim jestem...;-)
      Myślę, że za jakiś czas może się ośmielę:)

      Usuń
  20. Wbrew pozorom piątek jest dla mnie najtrudniejszym dniem tygodnia ;)
    Czekam na to nowe niebo w mojej wiosce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu, dobre myśli posyłam i niebo :) niech się pokaże :)

      Usuń
  21. Potwierdzam, genialny... ciekawe poetyckie odbicia. Reakcja-interakcja :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj wyszedł ci ten wiersz. Nie wiem jak Bóg ale ja cię kocham za twe wiersze.

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.