środa, 2 października 2013

Oprzytomnienie

Powrót do rzeczywistości jest jak uderzenie czołem o coś. Mogą to być drzwiczki kuchenne, drzwi, coś, czego się nie spodziewamy na wysokości głowy. Tyle, że ja często ich się tam spodziewam, jednak mam nadzieję ominąć, wydaje mi się, że dam radę, a zawsze przywalam. Kiedy serce prawie nie zemrze, a w rękach znowu odzyskam czucie, oblewa głowę i ramiona orzeźwiający strumień. Przepraszam, ale marzę o kawie, znikam.

http://www.wforma.eu/288,czekajac-na-maline.html

15 komentarzy:

  1. Właśnie skończyłam kawę i wróciłam do rzeczywistości - witaj w klubie :)
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
    http://kadrowane.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  2. ze mną jest podobnie. Przywalam łbem non stop i niczego mnie to nie nauczyło jeszcze. Myślałam ze na "starośc" przestane być taka naiwna...

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pocieszenie powiem Ci, że ja przywalam mimo tego, że te drzwiczki widzę, Mimo tego, że jakiś czas przed wyrżnięciem migają do mnie czerwonym ostrzegawczym światłem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ...ale przecież o to chodzi...żeby przywalać;-) dpóki to trwa...żyjemy;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. tylko mi nie znikaj! nie wyrażam zgody na to!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie, tylko idę oglądać serial, przepadała w nim :*

      Usuń
  6. Wracając do wczorajszego. Tak świetny serial. Akcja zaczyna się w 1914, w rodzinie hrabiowskiej, przeraźliwie brytyjskiej i honorowej z możliwymi do wyobrażenia spiskami wśród służby. Oglądałam trzy sezony. Z zapartym tchem.
    Bardzo polecam :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. No, ale tak trzeba czasem, do tej rzeczywistości, z hukiem i guzami ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. drzwiczki kuchenne są bezkonkurencyjnie najlepsze! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. drzwiczki szafek łazienkowych również :)

      Usuń
  9. Małgorzato, o jakim serialu mówicie? też się chcę wciągnąć, ostatnio mnie nic nie wsysa, a jak wessie, to już na dobre i nie ma powrotu, no chyba, że właśnie na ten przykład, lampa nad stołem kuchennym ocuci, oderwie na chwilę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. downton abbey

      no mnie pochłonął, ale ja lubię takie arystokratyczne smaki

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.