niedziela, 29 września 2013

Tullamore - migawki



































24 komentarze:

  1. no to piszę co czuję, skoro namawiasz:
    jak po bąbie neutronowej
    czy w Irlandii jest tak pusto i nikt nie degustuje zawartości beczek?!

    OdpowiedzUsuń
  2. w niedzielę przed południem? Tak, ludzie spędzają czas rodzinie w domach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a u nas w niedzielne przedpołudnie ludzie spędzają czas rodzinnie idąc do kościoła, oczywiście nie wszyscy ale jeszcze widać na ulicach.

      Usuń
    2. Myślę, że po sobotnim imprezowaniu do późna, ludzie zwyczajnie śpią długo i w sumie pora, o której tam byliśy, to dla niektórych poranek, naszym celem był Durrow Abbey, ale o tym jutro :)

      a byliśmy w kościele ale był zamknięty na klucz

      Usuń
    3. To przykre ale cóż zrobić. Od dawna uważam, że misjonarzy trzeba wysyłać w Europie a nie do Afryki.
      Swoją drogą wczoraj było czytanie o bogaczu i biedaku. Po śmierci potępiony bogacz błagał aby ostrzec jego żyjących braci i wysłać do nich kogoś. Na co usłyszał, że nie warto, bo jak nie słuchają proroków na ziemi, to i choćby ktoś z nieba przyszedł, to nie uwierzą!
      Sama prawda, czyż nie?

      Usuń
    4. Prorocy na ziemi nie dają dobrego przykładu, i często z bogaczami trzymają sztamę, więc wciąż jestem pod wrażeniem tej niezwykłej hipokryzji, ale relaks, tam gdzie nieuchronnie się zbiżamy wszyscy jesteśmy równi, czy purpurowi, czy smutni.

      Usuń
    5. tylko, że najpierw jest sąd potem może relaks!

      Usuń
  3. Rzeźba na górze, na górze świetna. O beczułkach i łyski się nie wypowiadam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a gdyby tak spróbować tej łyski,
      to byśmy mieli coś do powiedzenia.

      Usuń
    2. tam ich stało chyba z 5 ale zdążyłam tylko te uchwycić z auta, bo to przy drodze :)

      Usuń
  4. Bardzo ciekawe zdjecia, klimaty tu niespotykane, gratuluję wspaniałych plenerów miejsko - przemysłowych! /chciałem powiedzieć bimbrowniczych, ale niech będzie o przemyśle./

    Swoja drogą czy wiecie, że cukier w Polsce jest nadal reglamentowany! Niby wolny rynek, ale jak chcesz kupić cukier w "oszołomie" w Płocku to tylko 5 kg. na głowę. Niesamowite, prawda! ? Jaki wspaniały relikt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo, tutaj chyba ludzie nie pędzą bimbru, gorzelni tu co wieś. Mnie brakuje spirytusu do nalewek, więc nie rozbię :)

      Usuń
    2. To może wysłać buteleczkę?
      Jak można żyć nie robiąc nalewki?

      Usuń
    3. dlatego jeździmy po gorzelniach :) napatrzymy się, nawąchamy i jest dobrze :)

      Usuń
  5. Pierwsze zdjęcia niemal mnie przeraziły - gdybym te twory ujrzała nocą, zawał murowany;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eee to tylko tak na zdjęciach, w krajobraz wpisują się znakomicie :) dałabyś radę, serio

      Usuń
  6. bardzo mi sie podoba czwarta fotografia (od gory)
    swietna reporterka
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. I choć whiskey nie lubię, z chęcią się napiłabym takiej dooobrej, w jesienny chłodny wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nalewki dobrej, malinówki, albo pigówki, imbirówki - o tak!

      Usuń
  8. Rzezby fantastyczne! Co do procentów to jak będziesz na północy to The Old Bushmills Distillery polecam. To Paddy z tą pomaranczową torebką jakąś roślinkę skubie? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy Old Bushmills w planach :) tak, to Paddy, zdobywa nasiona, bo takich kwiatów jeszcze nie mamy :)

      rzeźby są związane z kościółkiem z Durrow, to są apostołowie trzymający w rękach różne symbole chrześciaństwa - nigdy bym na to nie wpadła, ale okey, człowiek całe życie się uczy

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.