A ja lubię obudzić się rano ubrana w porządny, niewykrochmalony, nieco ciężki i wielobarwny kawałek snu. I koniecznie... śpiące skarpetki, proza życia. Kalesssony piękne:-)
Komentarze na blogu są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu. Zależy mi na przestrzeni opartej na szacunku, uważności i rozmowie wokół treści, nie osób. Wpisy naruszające te zasady nie będą publikowane. Dziękuję za kulturę słowa i obecność.
A kto by zakładał w takie upały jakieś wdzianka do spania?:-)
OdpowiedzUsuńkto ma upały ten ma
Usuńhaha - to zawsze budzi ciekawość w czym kto śpi :)
OdpowiedzUsuńbo to jest intrygujący temat
Usuńno jak to w czym :)))
OdpowiedzUsuńChanel no 5
:) pachnąo
Usuńteż latem do snu przyodziewam nagość,uwielbiam czuć chłodną pościel na pośladkach ;)
OdpowiedzUsuńnic tak nie chłodzi nocą jak pośladki :)
UsuńKoszule dzienne mojego P. zamieniają się na moje koszule nocne.
OdpowiedzUsuńotulona w zapach...
UsuńWażniejsze raczej z kim, niż w czym :)
OdpowiedzUsuńto prawda :)
UsuńA ja lubię obudzić się rano ubrana w porządny, niewykrochmalony, nieco ciężki i wielobarwny kawałek snu. I koniecznie... śpiące skarpetki, proza życia.
OdpowiedzUsuńKalesssony piękne:-)
tak, kawałek liryczny
Usuńrozbaraja mnie taka rozmowa:))
OdpowiedzUsuń:) mnie też :D
Usuńno tak, proste!!!
OdpowiedzUsuń:)
Usuń