wtorek, 11 czerwca 2013

bajka na dobranoc

Paryż

Nie śpię. To taki czas, kiedy mówię dobranoc, życzę słodkich snów i przekładam się z boku na bok. I nie dlatego, że Paddy wyjechał. Nie dlatego, że deszcz leje, w końcu mieszkam w krainie deszczowców. Nie śpię. Agnieszka uzmysłowiła mi dlaczego. Z powodu młotka i pióra. Niektórzy posługują się młotkiem do wbijania gwoździ w deskę, jednak są tacy, co wbijają gwoździe torturując łapy trolli a piórem wygrzebują z nadgarstków żyły. Z płynów, które udaje się odfiltrować warzą napój, może jest zbyt szorstki na języku, ale pozwala zmienić płeć i to jest biznes, a nie jakieś tam diamentowe jaja, czy złoto w ścianach. Prawdziwy biznes jest ukryty w ciele, ot co!

12 komentarzy:

  1. tylko trzeba go w sobie odszukać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. przychodzi czas ,ze tylko młotek pozostaje....

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś tak straszno. Że młotek to rozumiem, ale żeby piórem zadawać takie razy?:-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie, ze straszno jak sie nie spi. Ja dzis wyskoczylam z lozka tortur o 5 - i tez bym sobie zadala tym piorem.Cieplo pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Pełnia? Albo może jakiś wirus bezsenności przemieszcza się między Wsią Nadmorską a Irlandią?;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam też ostatnio bezsenną noc, niestety po tym nie bardzo umiem się pozbierać, sen mi jest potrzebny, chociaż kiedyś nawet lubiłam tak sobie nocami porozmyślać...

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja w senności się poruszam ostatnio. Mogę zasnąć zawsze. Otulić się "samym środkiem mnie" - paradoksalnie. Choć nie wiem, czy to dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cholerka dzisiaj tez nie moge spac,choc spanie to moj ulubiony sport..dobrze,ze mam nowego Stasiuka na pocieche,pzdr

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja całe szczęście po przyjęciu pozycji horyzontalnej przechodzę w 'stand by'.
    Czasami mam dziwne sny - zabijam garbatego, zdzieram z niego ubranie, a tam srebrne skrzydła, a nie garb. (<- to po opowiadani mojej koleżanki, które po 14 latach znowu odkryła).
    Ale śpię. Czasami inaczej, dziwnie, trochę na jawie... ale śpię ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Najpierw przyszedł mi do głowy podwórkowy idiotyzm, że diamentowe jaja też mogą być ukryte w ciele. Ale to pewnie dlatego, że ja spałam. Bezrobocie mi służy, nigdy nie miałam tylu godzin na koncie. Śnią mi się wyścigi, byłe żony i korytarze z dużą ilością drzwi. Kaw - trzy dziennie, plus herbata. A i tak znowu przed dwunastą walnę się w niebyt, choć przecież miałam jeszcze tyle do zrobienia...

    OdpowiedzUsuń
  11. ... wszystko zależy... jakie kolory wirują wtedy w myślach... jak deszczowe, to kołdra gryzie i uwiera, poduszka od dołu ugniata... szaleństwo jest blisko!

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.