poniedziałek, 10 czerwca 2013

Wbrew sobie

Alpy


Straciliśmy - lepiej byłoby gdybyś odszedł
Ryba uderza o dno akwarium, ile zostanie wilgoci
wybierając z naczyń tajemnice?

Pożałujesz tego! Zachrypnięty głos,
ma coś z wieczoru, brzęczy kostkami lodu,
roztapiane pragnieniem i lękiem. Przegrywam!

Będziemy się dąsać, owce nie przełkną źdźbeł,
może padną miotane nieustannie
w lawinie kurzu zdobionej fragmentami kamieni.
Już nie pamiętam o co chodziło;

zagmatwanie potwierdzeń, referencji
na zlecenie wyobraźni, wątpliwości.
Nosorożec bąka coś pod nosem aż oplułam ścianę.
Drewnianą. Drąży powietrze, a płuca - płuca palą.

W końcu - włożymy na siebie
gadaniny, nieprzyzwoite poprzednio; teraz bez znaczenia,
na twarzach dołki, potwierdzenie czegoś ze wszystkich wpływów,
wyglądają jak nowe. I zaczniemy się starzeć inaczej.
Wolniej.

5 komentarzy:

  1. wszystko mija,smutki też
    dobranoc Margo

    OdpowiedzUsuń
  2. "I zaczniemy się starzeć inaczej. Wolniej." wolniej nie dla każdego znaczy lepiej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naparwdę

      wolniej to znaczy uważniej

      buziak Madziu :*

      Usuń
    2. wolniej czy uważniej, dla mnie prawo na jedno wychodzi. Jest takie powiedzenie "im mniej wiesz tym lepiej śpisz" czasami też bym tak chciała, a z tym uważniej może się skończyć tak, że dostrzegę za dużo i ni to co by mi się podobało ;)

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.