niedziela, 24 lutego 2013

Potęga fantazji

z sieci


Po kolei. 
Jestem zrobiona z niedzieli. Niedziela jest społecznie niewarta szerszej komunikacji. Więc telefon leży nie wiadomo gdzie. Nogi w bezwładnym zwisie, słońce za oknem, nowe okulary, widzów brak. Debaty o darowiznach, zdjęcia z nocnej przejażdżki. Potęga fantazji, pytania i odpowiedzi - moja intuicja jest niezawodna. Potęga fantazji, potęga fantazji! 

Wracamy, lecą płatki śniegu:

- wytrzyj rogi łosiowi
- nazbierało mu się w uszach?
- on w ogóle nie czyści uszu
- żartujesz?
- nie, zadry są, taki artystyczny zamysł
- wiem

Hamując z górki, przed nosem przeleciało zwierze. I tyle z żartów.

29 komentarzy:

  1. Dziś mam taką właśnie niedzielę:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poniedziałek się skończył, nie mniej fantastyczny :)

      Usuń
  2. kiedyś fantazja ziściła się, gdy jadąc w porannej mgle na kilka metrów, nagle przed maską wyłonił się niczym zjawa - jeleń rogaty. I tak staliśmy naprzeciwko siebie, ja zaklinając, by nikomu nadjeżdżającemu za mną, nie wyłonił się tył mojego auta tak samo, jak mi ten jeleń - z czeluści, nagle!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okoliczności jak w kompozycji malarskiej - prawie :)

      Usuń
  3. a u mnie na podwórku dzisiaj było polowanie na rannego dzika ( dawno zraniony, chory się przywlókł z lasu i nas straszył). Myśliwy skrócił jego cierpienia ....to więcej niż bujna wyobraźnia moja mogła wymyślić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mi się dzisiaj pomyślało, że ja to zrobiona jestem z mgły i wichrów....że mnie nie ma :)

      Usuń
    2. Oj, ranny dzik, najpierw go ranili, a później dopiero odszukali, co za świat, ech

      Usuń
  4. Ja też jestem zrobiona z niedzieli i to wiele w moim życiu wyjaśnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) przynajmniej możesz spkojnie spać :)

      Usuń
  5. niedziela i fantazja to powinien być obowiązkowy zestaw ;)))

    OdpowiedzUsuń
  6. A moja niedziela inna. :-) Dobrze mieć swoją i dobrze przeczytać o zupełnie innej. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, jesteśmy różni, to jest własnie piękne :)

      Usuń
  7. U mnie niedziele zgodne z moją naturą - leniwe :D

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja nawet urodziłam się w niedzielę, po dłuuugiej sobocie.
    W niedzielę najlepiej mi się pracuje.
    W ogóle najlepiej to mi się pracuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zasadę, w niedziele odpoczywam, namiętnie :)

      Usuń
  9. mmm...ja jestem zrobiona z soboty Małgosiu, może dlatego, że w sobotę się urodziłam?Ze względu na bliskość niedzieli tęsknię do tych luzacko odłączonych telefonów, nóg na kanapie i myślenia o niebieskich migdałach i...nie umiem. Zaraz mam wyrzuty sumienia, no...bo sobota a jeszcze nie skończona robota!:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślenie o pracy powoduje, że się frustruje

      więc niech zostanie jak jest :) ściskam

      Usuń
  10. To ten 'łoś' taki 'do-żarty'? No to nie żarty!
    Lataja ptaki. Latajace zwierze to statyczna fantazja :D
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łoś, to moja miłość - ale to inna bajka - skandynawska :)

      Usuń
  11. Dzięki tej potędze fantazji powstają takie właśnie świetme teksty:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może o tej fantazji za moment :) Miłego wtorku :)

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.