niedziela, 9 grudnia 2012

Pikowanie, najlepiej z książką i kieliszkiem wina red, ale nie marki red

Upiekłam szarlotkę, przepis od Retes, działa. Syrop z cebuli się robi, przepisów w sieci - nie wiadomo kogo słuchać. Jedni każą odstawić słoik z cebulą w zimne miejsce, inni w ciepłe. Jedni każą zasypać dwie pokrojone cebule dwiema łykami cukru, inni aż 45 dag cukru - sobie ubzdurali, masakro - toż to ulepek, cukier nie zabije właściwości bakteriobójczych cebuli? Znalazłam też przepis na syrop z cytryny i czosnku. W rezultacie syrop zrobiłam po swojemu i już. Trochę padało, wypogadza się.

A mój fejsik wylądował tu http://poecipogodzinach.blogspot.ie/2012/12/magorzata-poudniak.html


Kanapka, myślę, myślę...

24 komentarze:

  1. syrop z cebuli to ulepek ale pyszny i skuteczny!!!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale dwie cebule i prawie pół kg cukru? O nie, dałam dwie łyżki i dwie miodu :)

      Usuń
  2. Lubię pikowanie tylko u mnie najczęściej z laptopem na podołku, a książka do poduszki. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli i Ciebie dopadło przeziębienie, moja Mama zawsze mi robiła syropy z cebuli i pomagały :)
    1 spora cebula, ze 3-4 łyżki miodu, sok z 1 cytryny, mogą być jeszcze ze 3 zmiażdżone ząbki czosnku.
    Musi być w chłodnym, bo zabije inaczej witaminę C.
    U nas padało przez dwa dni, teraz na razie spokój :)
    Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mnie, mojego synka... ale żyje, spoko, syrop już zdążył wyjść...

      dziękuję :)

      Usuń
  4. odstaw w letnie miejsce, a w tym czasie pij czerwone wino, bo z pewnościa też dobrze robi, a kanapy przypadkiem nie kupuj takiej białej, bo będziesz musiała się na białe wino przerzucić(plamy);)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka kanapa nie zmieści się w moim salonie, chyba, że na upartego, a tego chyba nie lubię


      poza tym, takich kanap nie ma w mojej okolicy, a jak są, to mnie nie stać:)

      białe wino też jest cacy :)

      Usuń
  5. po minucie zaskoczyłam: kanapką nazywasz to na zdjęciu powyżej... hmm...:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznaję-zawiesiłem sie na szarlotce, nie ukrywam, uwielbiam.A syrop z cebuli...jedno z moich bardzo żywych wspomnień z dzieciństwa.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo szarlotka to samo dobro Radku i wcale Ci się nie dziwię, zawieszam się za każdym razem jak już się upiecze :)

      Usuń
  7. Kanapa cudna, też bym nie przestawała o niej myśleć gdybym nie miała tej, którą mam (czyli gdzieś o 1/4 mniejszą, ale się mieścimy :). Wszyscy! Piękna, leniwa niedziela za mną. Jutro trzeba będzie wyjść rano na -15. Tak ciągnie z gór. Ciepłych snów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to pięknie ciągnie, u mnie przy tej wilgotności powietrza, wietrze, też jakoś tak ciągnie. Ta kanapa byłaby idealna, granatowa, albo grafitowa, welurowa i maksymalnie za 500 euro :P

      Usuń
  8. mmmm szarlotka:)przede mną noc długa i na czuwaniu oparta- fuj te choróbska. Wczoraj pogotowie w nocy,mała krup załapała -zabrali nas,zaszczyk zrobili i o 3 w nocy poprosili by wezwać sobie taxóweczkę:) Ciekawa jestem czy ten syropek by jej nie podawać chociaż na wzmocnienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrówka dla córci :*

      syrop nie zaszkodzi - podawać

      Usuń
  9. A dla zdrowotności nie wystarczy pyszny napój zaparzony z kilku plasterków imbiru, z łyżką miodu(jak troszkę przestygnie) i cytryną? U mnie to działa i się sprawdza, dodatkowo świetnie rozgrzewa wieczorami.
    PS
    Cytrynę szorujemy, przelewamy wrzątkiem i jak przestygnie - wrzucamy do zamrażarki. Do herbatek trzemy na drobnej tarce - razem z łupką, tym białym i właściwym środkiem. Cytryna w takiej postaci lepiej smakuje i zachowuje cenną zawartość w łupinie i tym białym, z czego ją z reguły pozbawiamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napoje imbirowe pijemy nieustająco, jednak kiedy grupa infekuje, nie ma cudów


      dzięki za radę Małgoś

      Usuń
  10. Syrop z cebuli, nawet jak to mówię na głos, to się boję. Trauma z dzieciństwa!
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  11. Dokladnie Gooocha ma racje ja tez zawsze ina kazde,korzen imbiru ok 2 cm kroje ,obieram cytryne lub limke kroje,sczypta dosc spora chili,mniejsza pieprzu,ze dwa gozdziki,wrzucam wszystko razem az sie zagotuje nie dluzej i sciagam ,studze i dosladzam miodem.Nie ma sily ze nie odetka co zatkane i nie wyleczy zatok i gardla.Pozdrawiam Gosieczko!
    Spelnienia marzen zycze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu, gdyby to jeszcze o mnie chodziło, to spoko

      dziękuję za serdeczności

      Usuń
  12. czegoś dobrego..oczywiście..

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.