sobota, 13 października 2012

Sałatka z czarnego zboża



Nosorożec przewraca wiele rzeczy
do góry nogami, bezradnie, gdy ocean poraża,
i burzy się. Nie ma nad nim kontroli, dlatego
wyśpiewuję ballady a ludzie zaglądają
z drugiej strony brzegu, łącząc się z proxy.

W ostatnich dniach, zniknęły koty, pierzchły owce;
naturalnie i zdrowo można wygrzewać się w oknie, nie myśleć,
o odzieraniu kotów ze skór. Niewątpliwie myszy nas zjedzą
w zimie. Owce czują jaźń. Boża udręka paruje młode z młodymi.
Nikogo nie obchodzi irlandzki sen o zapychaniu ciała świeżo
zazielenionym umysłem.

I ślubuję bez skutku - w szafie, w pościeli, kiedy słyszę
o miejscach, gdzie owce głodzą dzieci. Wyobraź sobie niechęć
wszystkich pieśni, które komponują się z torami. Z rodziną,
wspomnieniami, o których trzeba zapomnieć, zanim cię zjedzą.




12 komentarzy:

  1. Dwie ostatnie strofy wiersza stanowią kulminację mojego przedsięwzięcia, którę muszę uporządkować przed moim własnym końcem ... Dobry utwór, który w końcu mogę zrozumieć na swój prostacki poziom przeznaczenia... oraz przypiąć brakujące ogniwa w swoim niespełnieniu jako judaszowe sztylety wbite w moje cztery wymiary niedoskonałości i niespełnienia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm... ciekawe jest to, co piszesz

      judaszowe sztylety? Matko i córko

      Usuń
  2. Witaj
    Kasia, moja koleżanka blogowa ma problemy z wejściem na Twój blog.
    Prosiła mnie o to abyś się z nią skontaktowała mejlowo.
    Jej namiary
    kasiawolak@hotmail.com
    Pozdrawiam serdecznie! :)
    Dominika/Rose

    OdpowiedzUsuń
  3. egzotyczny nosorożec daje radę północnym klimatom, wiatr zmian go nie porusza...na swój sposób
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. przyznam szczerze, ze trawiłam sałatkę dwie noce, dwa dni. nie jest lekka. a moze troche sie broniłam. ale teraz juz jestem bezbronna.
    i "slubuje bez skutku - w szafie, w pościeli, kiedy słyszę
    o miejscach, gdzie owce głodzą dzieci"
    a te dwie ostatnie...Pan Kopacz ciekawie, oj ciekawie o nich napisał.
    buziak Gosiu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, gdyby było łatwo, gdyby było lekko, to by nam się nie chciało iść dalej :*

      Usuń
  5. "Owce czują jaźń" - piękne, a wiersz to prawdziwe wyzwanie - nie na raz, nie na dwa, nie na trzy razy. Będę wracała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To z nowego cyklu, więc spokojnie :) dzięuję

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.