piątek, 14 września 2012

W zespoleniu




Podaje jej rękę i ciągnie.
Dla zaskoczenia dodam, że pod górkę.
Kompozycja still life green, idealna dla mordecy,
który cierpi na umyśle i ciele, zniechęca oczy,
wydziera z siebie krople niepewności, drży.

Żaden to wyczyn wciągnąć ją do krateru
i razem wyskoczą, wzbudzą zachwyt a może
przerażenie, gdy w perspektywie linia niezbyt wyraźna
pokryta pyłem, i drobnymi literami w języku,
którego nie znamy - zniknie. Ktoś skomentuje: komedia.

Przed laty nikt nie bronił istoty szaleństwa.
Morderca okazuje się pisarzem amatorem, kochanka
żoną sprzedawcy mleka. Jej piersi po mistrzowsku
falują, w jakimś stopniu rozumiem jego pożądanie.

Żaden to wyczyn uwieść kobietę w zielonym lesie,
starty z powierzchni, zwykły, pulsuje nie bardziej
niż wczoraj, tylko motyle w słońcu nie mogą
wystrzelić się w niebo i zniknąć.

16 komentarzy:

  1. Zaglądam do Ciebie regularnie, choć dotąd nie komentowałam. UWielbiam czytać Twoje wiersze. Jest w tym jakiś rytuał. Wierszy nie da się czytać w pośpiechu, trzeba się zatrzymać, wyciszyć, przywołać zaniedbywaną na codzień wyobraźnię. Dziękuję Ci za te chwile.
    Serdecznie pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla takich chwil, słów, nie żałuję, że pokazałam moje wiersze czytelnikom... dziękuję. :)))

      Usuń
  2. Obrazowo... bardzo chruśniakowo, jak dla mnie:-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. wystrzelić się w niebo i zniknąć - jak kochankowie u Tykwera.
    Coś mnie mocno zaskakuje w tych słowach, jakby nowy rytm? Jakoś inaczej się kiwam przy nim. Może można go wyśpiewać?
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuję, jak nikogo nie będzie w domu, może coś z tego śpiewania wyjdzie :) bo śmiech bokiem i owszem :)

      :***

      Usuń
  4. A mnie po raz pierwszy wszystko zagrało, gładko płynęło, zamknęło się i przemówiło obrazami i uczuciami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co świadczy o niesamowitej różnorodności :) dygam

      Usuń
  5. Twoje wiersze pobudzają moją wyobraźnię w szczególny sposób :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się pięknoto, że to szturchanie bywa przyjemne :)

      Usuń
  6. Czasem przyjemnie jest nie wiedzieć do końca kto jest kto..

    OdpowiedzUsuń
  7. Niejednoznaczność - za to Cię uwielbiam i ten klimat...
    "Podaje jej rękę i ciągnie.
    Dla zaskoczenia dodam, że pod górkę". Tak właśnie robisz z czytelnikami i to jest najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ten tekst wpisuje się w moje ostatnie nastroje i czas, który nie chce być gumowy. Ostatnia strofka wywołuje ciarki na rękach.

    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.