poniedziałek, 10 września 2012

gadanie na boku


piję bawarkę

bo lubię

tutaj odtłuszczone mleko nie kiśnie na drugi dzień,
a krowy za oknem są w kolorze moich włosów,
owce wyjątkowo nie brykają, jeżyny pachną oceanem,
mimo że jest oddalony o sto kilometrów
i wciąż nie wiem ile to jardów, jeżeli jard to około dziewięć dziesiątych metra
a kilometr to tysiąc metrów, czyli około cholera wie ile jardów,
rowerem tam nie dojadę w jeden dzień, ale
przemyślałam to wszystko o czym sobie napisaliśmy
i wiem, że bardzo lubię oglądać obrazy Kasi Tchórz
znalazła mnie przez wiersze
tak jak inni ludzie u mnie na blogu... więc wiem dla kogo jestem ważna, ważne to co piszę

Twój wiersz o Małgorzacie również jest dla mnie ważny... bo przecież nie tylko ja nie lubię używać zaimków zwrotnych, ale uczę się je dozować, o!

Ps.




no dobrze, do oceanu mam ok 85 km czyli ok 93 tysiące jardów

24 komentarze:

  1. Bawarka w Irlandii??? To profanacja:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co też, to właśnie Irlandczyk nauczył mnie pić bawarkę :)

      Usuń
    2. Podejrzewam, że z ta bawarką jest ja z karpiem po żydowsku, czy rybą po grecku:-)

      Usuń
    3. Tutaj to się nie nazywa bawarka, tylko po prostu herbata...

      Usuń
  2. jak byś się zawzięła to byś dojechała :)
    buziaki
    Rafał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Afryki nawet, przez Francję do Maroka i jazda :)

      Usuń
  3. 92 tysiące jardów to brzmi strasznie daleko!
    Lubię bawarkę, nie piłam jej od lat... Jutro na śniadanie wypiję ją, dzięki Tobie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jakieś 10 lat temu pokonałam na rowerze w 1 dzień (a raczej pół dnia) ok. 50 km. Fakt, że na drugi dzień na widok siodełka dostawałam spazmów... Ale drogę powrotną również pokonałam. A więc w 2 dni ok. 100 km. Tylko to było 20 kg mniej. Dziś nie wiem, hm... ale myślę, że jak dbasz o kondycję, podzielisz trasę na równe odcinki z odpowiednimi postojami, to i w 1 dzień dojedziesz!
    A tak w ogóle, to lubię jak tak piszesz o wszystkim po trochu! ;)
    A obrazy Kasi Tchórz są nieprzeciętnie piękne. Coś pod skórą mnie tarmosi jak na nie patrzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 50km kondycyjnie, tylko na tyle mogę sobie pozwolić,


      Kasi malowanie jest ucieleśnieniem moich snów :)


      tu są słabo rozwinięte trasy rowerowe :P

      Usuń
  5. Wielozmysłowe to Twoje pisanie Małgosiu <3

    OdpowiedzUsuń
  6. znalazłam i wciaz odnajduje! gdyby nie ta "przypalona podkoszulka" wsiadlabym dzisiaj na rower i ruszyla szybko tak, jak lubię, chociaz do oceanu mam ho ho! ale, ale
    "jakbym śniąc czekała,
    aż przejdziesz przez dym
    przejdziesz przez dym, przejdziesz przez dym."
    tak dzisiaj we mnie sobie to wciaz brzmi
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu,


      wszystkie byty, delikatne wydobyte palcem,
      kolistym ruchem, gdy wcierasz w szklany rant
      resztki lipidów. Odstraszą młodsze koleżanki, w snach
      bez końca, tylko zielone oczy, jeszcze nie wiem skąd

      wieloryb na końcu kija, budzi przerażenie
      a może mięśnie przygniecione nadmiarem wina, przeniosły myśl
      nad zatokę. Wyciągnięte z piasku z innymi butelkami.



      cieszę się, że jesteś :)

      Usuń
  7. o! coś o nas, mieszkańcach blogów;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeżyny pachnące oceanem tak pięknie oddają charakter miejsca, w którym jesteś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najciekawsze, że ludy tubylcze nie jedzą jeżyn - nie wiedzą co to jest

      Usuń
  9. Jak ja nie lubię bawarki. Brrrrrrrrr... mam z nią koszmarne skojarzenia. I wcale nie chodzi o ciążę. To było dawno temu, w Londynie...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja lubię, tylko mocniejsza herbata jest potrzebna, wtedy i smak jest wyrazisty :)

      Usuń
  10. Pięknie mi się patrzy jak się dzieje między Wami ...

    Kiedyś przejechałam na rowerze 150 km w dwa dni, ale to byłam inna ja.

    Małgorzata-Alicja przechodząca przez dym ...
    Serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś to nawet potrafiłam stać na głowie, oj, się wyprawiało cuda...

      Usuń
  11. Nigdy nie umiałam przeliczać. Uśmiechnęłam się na to "cholera wie ile jardów".

    OdpowiedzUsuń
  12. Ty chyba jesteś w Raju, Miła, krainie mlekiem i herbatą płynącej :*
    Obrazy Kasi idealnie Tu pasują, tak.

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.