poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Sprawozdanie nudne, aczkolwiek końcówka i owszem


Pogoda zmienna z prędkością światła. Rano szaro i buro, ale bez deszczu, teraz żadnej chmury na niebie i żar się leje. Sąsiedzi sprzątają swoje poletko, ja wymyłam kolejne okna. Krowy zrobiły furorę na fejsbuku, ale dzisiaj kryją się za drzewami. Myślę, że teraz zacznę pisać o koniach, których w mojej okolicy jest jak krów i owiec - czyli całe stada. Nie wiem, co mnie trawi i czy w ogóle. Wiatr w kominku dusi się i już wiem, kto w nocy straszy. Ciągle się uczę tego miejsca. Na wszystko wyglądam tak samo, kiedy dzieci wrzeszczą, a matki palą papierosy w piżamach - ten widok stał się codzienny. W ArtPubKulturze Joasia Mueller pięknie napisała o miłości, więc warto poczytać… Dzisiaj na obiad trzeci dzień zupa gulaszowa, szarlotka, a kopytka poetyckie wyglądają tak:











20 komentarzy:

  1. Jakie masz fajne okoliczności wokół siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę o zmianie kolorów :) myślę...

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Mur, to tylko wrażenie, dzieli ogrody, w rzeczywistości aż tak nie szpeci :)

      w sumie to wszędzie można znaleźć dziurę w całym :P

      Usuń
  3. Bardzo apetyczne te kopytka poetyckie :)
    Widok zza okna sypialni też, te krówki!
    Wspaniale to wygląda, dużo przestrzeni i powietrza!
    I wnętrza bardzo jasne, czyste :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciągle się uczę tego miejsca, w miarę jak zapomnienie ogarnia stare, nowe stanie się codziennością, jak długo potrwa ten proces, myślę że do pierwszego bilansu, aktywa z poświęceń,to też jest zysk długoterminowy, a więc inwestycja. pozdrawiam.
    JBZ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak to się wszystko układa :) dziękuję i ściskam ciepło

      Usuń
  5. Pomału się oswajasz:) Kopytka co najmniej artystyczne!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to kopytka z mąki artystycznej :) cudne tu mają opakowania :)

      Usuń
  6. Znowu ja u Ciebie a Ty u mnie:)
    Jak są kopytka, to dom jest już prawie oswojony. Potem muszą być pierogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą i pierogi, ale to w weekend :)

      to jest ta nasza jednomyślność :)

      Usuń
  7. Stanowisko pracy ciekawe ;)) A widoki za oknem relaksujące!

    OdpowiedzUsuń
  8. zaprosiłaś mnie tymi fotografiami do Waszego świata. podoba mi się tam.

    cicho

    OdpowiedzUsuń
  9. A kto straszy nocą? Jakaś postaci z charakterem?

    OdpowiedzUsuń
  10. Konie jak na wolności? pięknie

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.