czwartek, 12 lipca 2012

Wszystko wyskakuje z lodówki






Napisałam komentarz o burzy, słońcu i temperaturze poniżej 20 stopni, jakaś paniusia sobie ze mnie zadrwiła, a jak zadrwiła, to jej tego nie zapomnę. Chociaż nie bywam pamiętliwa. Niestety nie pamiętam imion, adresów, dat urodzin, imienin. Pewne rzeczy można zapomnieć, a pewnych nie. I nawet kiedy zaczynają do mnie mówić, odwracam się i zatrzaskuję drzwi. Wyszło słońce, czy jestem ślepa? Nie, no wyszło i zasnę dopiero o trzeciej nad ranem. Ściągam obrazy ze ścian i owijam bezpiecznie. Talerz po talerzu, szklanka po szklance. To nie jest opowieść oniryczna, nie macham rękoma przez sen, na jawię nie śnię.  Czytam przekłady Baudelaira, bo mam wiele uwag do siebie. Wciąż przywołuję niemiłe wspomnienia. Coś mnie tknęło i przeczytałam wywiad  z Terlikowskim. Dlaczego to sobie robię?! Jedynym ratunkiem z tej sytuacji to emigracja. Już pomijam porównanie homoseksualizmu do holokaustu, a później wymazywanie, odwracanie kota ogonem.  I tak się utrwaliło. Zawodzą mnie ludzie, to drobny szczegół. Przecież ważniejsza jest córka premiera. A jeżeli chodzi o premierę, to 2 sierpnia debiutuję ze swoją książką w Poznaniu w Głośnej o godzinie 19. Będzie wernisaż prac zgromadzonych w tomiku. Będzie Rafał Babczyński, Magda Gałkowska, która wesprze mnie w tym dniu. Kasi Tusk, nie będzie, bez obaw. 

Jak Wam się okładka podoba?

27 komentarzy:

  1. może być :)
    buziaki
    Rafał

    OdpowiedzUsuń
  2. czy pokładałaś jakąś nadzieję w córce premiera Małgosiu ?:):):)
    R

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie, tyle, że otwieram onet - jest, otwieram wp - jest, google, wykop, Fb, twiter, g+

      aaaaaaa

      rozumiesz? Nie będzie jej w Poznaniu, nie poniesie mnie w złe emocje

      Usuń
    2. no jeszcze w Poznaniu jej brakowało ......na taczkach byśmy ją wywieźli :):):)

      Usuń
    3. myślę, że inni zrobiliby to za nas...

      Usuń
  3. Kim jest Kasia Tusk, że tak często o niej piszesz? Nie będę mogła być 2 sierpnia w Poznaniu i cieszyć się wraz z Tobą. Czekam na Malinę. Z przyjemnością położę tomik Twojej poezji na półeczce obok łóżka, by sięgać po niego w chwilach, kiedy będę potrzebować ukojenia.

    Pozdrawiam serdecznie, Małgosiu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem kim jest Kasia Tusk, ale dzisiaj przeczytałam wywiad z Terlikowskim, i też była Kasia, i gdzie indziej była i wszędzie jest Kasia, to u mnie też niech będzie, Kasia, chociaż zdecydowanie wolę Alicję w krainie czarów, zdecydowanie po drugiej stronie lustra.

      Buziaki posyłam i już nie będę o niej wspominać, chyba, że mnie mile zaskoczy i napiszę, coś bardziej spójnego i trafnego :)

      Usuń
  4. Zrobię tyle, ile w mojej mocy; jeśli mi się uda, to będę ciałem, a jeśli nie, to duchem...
    Okładka jest idealna, dopieszczona i budząca podziw. Ja wiem, że wewnątrz też będzie co podziwiać! ;)
    A matołami z mediów się nie przejmuj, szkoda nerwów. No!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przybądź, przecież Czekając na Malinę, bez Ciebie nie przyszłaby mi do głowy

      Usuń
  5. Gratuluje. I żałuję, że nie będzie mnie z Tobą.
    Okładka zupełnie w moim stylu:))))

    :))))

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo mi się podoba okładka, jestem ciekawa treści i bardzo by było miło poczuć w rączce pachnący drukiem papier z Twoimi słowami Gosik.

    OdpowiedzUsuń
  7. Malina ma ciepły i soczysty kolor natomiast okładka jakaś taka szara:-)

    PS. A kim jest Kasia Tusk? Jest jak Jola Rutowicz, Edyta Herbuś, czy Kasia Cichopek... znana z tego, ze znana:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, chyba nie o tym Malinie myślimy :)

      a wymienionych i tak nie znam :)

      Usuń
  8. Okładka trochę nie z tej ziemi, jak Ty :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iw, czasem robię sobie z tego wyrzut :)

      Usuń
  9. okładka w moim guście:) Gratuluję!
    Co do wspomnianej Kasi Tusk, kompletnie mi nie przeszkadza, takich Kaś jest setki w necie, omijam, tak jak i Terlikowskiego, by się nie stresować Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie niestety czasem podkusi tytuł artykułu, a później żałuję, no ale już nie będę.


      Tak, okładka jest niejako kwintesencją tego, co jest w środku :) a dużo się dzieje, w książce jest 50 % tekstów, 50% zdjęć i ok 25% ilustracji o!

      Usuń
  10. Okładka bardzo bardzo.
    W Poznaniu!!! Obym nie nawaliła tym razem. A będzie można nabyć okładkę wraz ze wnęczem? I podpisem? Kocham tę Poetkę:*
    Kaktuski trza (p)o(d)lewać.

    buzi słonko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, nie próbuj nawalić :* Okładka będzie w komplecie z książką :) do nabycia na miejscu, oczywiście :)

      Usuń
  11. Zastanawiam się wokół czego wiruje, kobiecy wir na okładce? Podoba mi się jej (okładki)spokój, one zastygły jak mandala. A w środku moc emocji.
    Kasia, niech sobie tam ... Dla wszystkich starczy miejsca. Jestem spokojna o to, że sikających w majtki, na jej widok, jest mniej, niż tych suchych.
    Wielkie gratulacje raz jeszcze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z miejscem to zupełnie jestem spokojna... tak, jest ich więcej, wirują wokół Maliny - oczywiście

      Usuń
  12. 2 sierpnia to całkiem miła data, ale dlaczego przypada akurat w czwartek? Kasia T. pewnie by wiedziała :)
    Skoro czwartek to nieobecny będę raczej, choć wolałbym obecnym być.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No musi być czwartek, tak mam już wypełniony czas, że nie może inaczej. Kasia, Kasia, to bardzo ładne imię :)

      Usuń
  13. Zaczynając od końca - podoba się.
    2.08 będę z Tobą duchem.
    Na środkowy środek powiem : hmmm :/
    A kończąc początkiem : olać paniusię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buziaku, dziękuję za Twojego ducha - dobre i to :)

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.