piątek, 8 czerwca 2012

w jedną stronę



po czasie przyszło strupienie
podzielone gliną która w deszczu zakwitała
kiedy paliliśmy cygara i drżącymi palcami
wypchałam czym popadnie torebkę
podciągając przy tym pasek wyżej i wyżej

nigdy nie odpowiadaj na pytania
jeżeli nie znasz odpowiedzi

każda opowieść wydaje się zbyt wulgarna
gdy przekręcona urzeka tylko tych
co tęsknią i na nowo powracają do miejsc
urodzenia

w ciemnych ulicach z lotu ptaka
kradzione jabłka bardziej zajmują
niż kieliszek brandy po kolacji
siadamy na tarasie przełykam pieczenie
w gardle bezskuteczny skwar



17 komentarzy:

  1. Ileż to razy otwieramy usta nie mając nic do powiedzenia. Słowotok zagłusza ciszę. A jabłko pachnie łamanym zakazem, smakowaniem owocu z drzewa poznania tego... co realne i bez mejkapa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Strupienie jest jak wyzwolenie. Powolne...

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdarza się mówić bo...tak wypada? choć nie mam nic do powiedzenia.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bo kradzione jabłko daje uczucie wolności.

    Cieszę się, że tu trafiłam.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Margo, czytam ale ja nie znam się na poezji, więc tylko pozdrawiam
    j

    OdpowiedzUsuń
  6. buziaki z Krakowa przesyła Rafał :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To z pytaniami i odpowiedziami... genialne! Każdy na świecie powinien to przeczytać :)


    P.S. Jeśli masz cukinię, to już połowa roboty za Tobą :) jeśli się kiedyś skusisz daj znać jak smakowało :)
    P.S. P.S. Dziękuję Ci za maila :*

    OdpowiedzUsuń
  8. INTELIGENTNE: MEGA KLASA !! ♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Miło było do Ciebie zaglądnąć :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.