piątek, 20 kwietnia 2012

wątpliwości



było o piecyku gazowym i zmarnowanych dniach
można jednak uchronić się przed wyparowaniem
wystarczy usiąść w fotelu i czekać
na cud do dna zepsuci chłopcy będą cię mamić
błyskotkami z malachitów zakutych w srebro sącząc
ostatnie krople

geody w zalanych meniskach zmieniają światło
w warstwy od niechcenia kwas wżera się byś mogła
za siebie splunąć i uwierzyć w dziewczynę ze snu
z dziurawym balonem która rozpładza świat
żyjemy w czasach zmazywania a może się tylko wydaje


22 komentarze:

  1. Bije z tego wiersza zmęczenie i zblazowanie ..... dobrze oddane ..... też mam tak ;)

    ps. Andrzej Troc :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj nie wiem,czy wystarczy usiąść w fotelu i czekać na cud ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mężczyźni wybierają na żony bierne kobiety :)

      Usuń
  3. zmarnowane dni, wyparowanie
    jakie to bliskie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Goś - bardzo mi bliski wiersz, ale tego zapewne się domyślasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam i miło mi, że się ze mną tym podzieliłaś :)

      Usuń
  5. Czy się wydaje/jest wątpliwe, czy zamazuje?
    A czy zamazywanie nie jest pewnego rodzaju wydawaniem się, że coś gdzieś było, a teraz chyba nie ma, choć do końca nie jest się pewnym, że tak (nie)było? Po przeczytaniu tego wiersza myślę że pojęcia te wcale nie są tak odległe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo tych wątpliwości...

      Usuń
    2. Zgadza się :) tak to w życiu, a czasem w wierszu :)

      Usuń
    3. A czy to nie jest tak, że wiersz jest jednak tym głosem, jednym z wielu, który gada... jak się nie ma z kim, nie ma przyjaciół, taki rodzaj schizofrenii? Gadanie wierszem jest prostsze niż pogawędka z przyjacielem. Taki wewnętrzny monolog. Coraz częściej łapię się na tym, że nie potrafię mówić o sobie, z innymi nigdy nie potrafiłam, niby jestem otwarta, a nie jestem...

      Usuń
    4. No to o tyle dobrze, bo poznajesz siebie.
      Mam znajomą rodzinę - rzeźbiarzy. Kiedyś od nich usłyszałem, że gdy ktoś pyta, co chcieli powiedzieć przez tę rzeźbę, jak to rozumieją, to przy takim pytaniu jest im bardzo trudno. Twierdzą, że jak rzeźbią czy malują to po to, żeby wyrazić właśnie to co myślą czy czują, a od interpretacji tego nie są oni, tylko ci, którzy się znają, ewentualnie każdy zobaczy sobie to, co sam potrafi wyczytać.
      Tak chyba jest i wydaje mi się, że gdy człowiek w czymś się odsłania, to potem dla równowagi potrzebuje intymności.

      Usuń
  6. Działa na moją wyobraźnię tak samo jak obraz..Kompatybilne:)

    OdpowiedzUsuń
  7. wpraszam się na śniadanie - z Twoją poezją :) i fajny obraz!

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam wrażenie, że żyjemy w czasach zmazywania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego ciągle uciekam do pewnych tematów!

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.