piątek, 13 kwietnia 2012

w gipsie




czekam na pszczoły

wystarczy ruch słoneczników i z dźwięków
sypiących się pestek mógłbyś odczytać
hieroglify dzień po dniu gdy tracę granicę
między snem a przytomnością

podchodzę do sztalug pokrytych kurzem
przez chmurę pyłu wykrzykuję to
co wyparte z ulgą aż widać perseidy
spadają zamiast naszych imion
przyzwyczajamy się do uzależnień
szkłem zbawiamy noce



20 komentarzy:

  1. nie rozbij szklanej twarzy-szkłem zbawiamy noce
    piękna klamra.

    OdpowiedzUsuń
  2. A trzeba mieć bilety na tą ul. Żydowską?
    Mam 35 minut jazdy samochodem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadnych biletów, to spotkanie otwarte i na luzie :)

      Usuń
    2. Jednak jestem duchowo przy Tobie bo wypiłam wino i nie dojadę.
      Niemniej i tak jesteś naj!

      Usuń
  3. tak, tak - dardzo mi się podoba!!!
    cudownie dobrana fotografia

    OdpowiedzUsuń
  4. Pozdrawiam i...podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za poczytanie i komentarze :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że bardziej trzeba uważać, żeby nie rozbić duszy... :)

    Dobrej niedzieli i tygodnia całego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Soft, sexy, feminine, beautiful.
    Love this photograph.

    OdpowiedzUsuń
  8. ale dlaczego wygolone czoło i pszczoły?
    j

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham Twoje slowa,wiersze..
    Piekna fotografia,
    Serdecznosci

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.