niedziela, 18 marca 2012

urodziny



Matyldzie vel Asi

jestem od ciebie oddalona o piętnaście godzin
jaka to odległość zrozumiałam gdy odjechałaś
na stole omszało wino

nie wyobrażasz sobie ile razy myślałam o tym dniu
o szczegółach - zmienianiu wody kwiatom
w trakcie piłam za twoje zdrowie

wystukuję - cześć, jak ci się spało, czy wolisz
torebkę w rybki? między nami tyle rzek a każda krąży
zabierając ze sobą niepozorne rzeczy pięknie się rozchodzą
wodne kręgi elfie tańce jakby nie miały ani chwili
do stracenia kiedy czekasz aż zakwitnie twoja dalia


20 komentarzy:

  1. Dziękuję, mogę tylko powiedzieć, że czuję się wyróżniona!

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno odległość pozwala doceniać.
    Ale czasem łapię się na tym, że jeśli to odległość w czasie, to jest niebezpieczeństwo idealizacji - może nie tak niebezpiecznej, ale na pewno na dłuższą metę zwodniczej.
    Piękna ta dalia na końcu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, idealizowanie może nas pochłonąć, jednak z Asią łączy nas pasja i lubimy ze sobą rozmawiać, bez żadnych oczekiwań. I nie zawsze się ze sobą zgadzamy, jednak nieustająco jesteśmy w dialogu. I cieszę się, że udało nam się spotkać :)

      Usuń
  3. 15 godzin to nie za dużo ani nie za mało, jeżeli zdarzyło Wam się COŚ ...
    Pięękny prezent! Ech ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trasa pociągiem ze Szczecina do Rzeszowa... dziękuję :)

      Usuń
    2. Moja trasa! Tylko w wymiarze skróconym Krzyż-Kraków :)

      Usuń
  4. Gorgeous still-life.
    Wonderful composition.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.carmenvan.es/ At this site, there's more. Thank u. :)

      Usuń
  5. Piękny prezent Margo....odległość nie ma znaczenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No czasem ma, i to duże znaczenie... odległość wiele jednak komplikuje!

      Usuń
  6. Chyba każdy chciałby otrzymać TAKIE życzenia. Ja bym chciała:)
    Pokłon Margo:)
    Dołączam do życzeń i będzie prozaicznie. Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  7. ;) pięknie! Dodam od siebie sto lat :) i...

    ... ja mam urodziny 10tego września hahaha :) to w razie gdybyś miała wenę ;P

    Udanego poniedziałku!!

    P.S. Dziękuję, że się powtórzyłaś na temat rodzicielstwa:) mogę zazdrościć Ci wypracowania takich kontaktów z dziećmi :) Szczęściarze z Was :) z obu stron :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuję zapamiętać :)

      Usuń
    2. 10 wrzesień to poniedziałek... :) z założenia będę się na niego cieszyła :)

      Usuń
  8. Zaraz się tutaj pojawi lista dat urodzinowych :)
    Każda (każdy?) by chciała!

    OdpowiedzUsuń
  9. Z pisaniem wierszyków okolicznościowych to nie problem. Tylko one bez wartości są. Asię znam już kilka lat, nie tylko wirtualnie, dużo ze sobą rozmawiamy, więc pisanie dla niej jest czymś zupełnie innym. Mam świadomość tego, co w niej zagra, pobudzi... wiersze chyba takie powinny być. Klepanie dla klepania - to jednak nie o to chodzi, przynajmniej ja tak myślę :P

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.