sobota, 25 lutego 2012

z rzeczy bardziej prostych





Czasami jest tak, że brutalnie podciąga mnie na palcach. Na ckliwy głos sąsiadki reaguję wyjątkowo metalicznie. I to wrażenie, że podpatruję awanturę przez szybę. Wbija mnie w fotel, z kolanami pod brodą czekam, aż wpełzną na łóżko i się pogodzą. Siedzę przy butelce wina, dobre włoskie wino. Zwyczajne. Dzbanek herbaty zaprawionej imbirem skończył się, a nie ma nikogo, kto zaparzyłby drugi. Dostałam przepis na ziemniaczane kluski, ale zabrakło żytniej mąki. I czekam na walizkę, a w zasadzie to na neseser. Mam już do niego kłódkę, taką małą, nie wiem skąd - jest. Może ktoś mi wytłumaczy, o co chodzi z tymi kłódkami na mostach, pomostach? Skąd biorą się sroki na myśl o nich? Dlaczego sen nie zjawia się, kiedy przypominam worek piasku. Tylko przesypuję się z boku na bok, okrążam łóżko i tak kilka razy. Chciałabym, abyś tu był w każdy piątek. Wplątywał się w pościel i czytał na głos „Malinę". A rano siadalibyśmy na łóżku w poszukiwaniu skarpetek, spodni od dresu. Poszedłbyś po chleb i rzodkiewkę. A wiatr targałby żyworódki w oknie, które zakwitły - podobno jestem szczęściarą. Im starszą, tym bardziej bezwładną. Dłużej się ubieram, czasem rezygnuję w połowie. W swojej obecności pozwalam na pogniecioną skórę, na ciszę i wyciemnienie. Obrazy z nowymi twarzami, oderwana skóra jest chropowata. Na ścianie tyle pauz, ile myśli. Tak daleko we mnie nie dotarłeś. Chociaż zostało ci już niewiele. Czy wtedy też będziemy szmuglować likier w żelkach? Czy wyjedziemy poza linię, którą zaznaczyliśmy na mapie?    



łazi dzisiaj za mną i śpiewam, macie tak czasem, że się wpije i nie puszcza?





 

26 komentarzy:

  1. Bezwładne szczęście to poszukiwany przeze mnie produkt. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ...jakoś tak mi Anna Maria Jopek przyszła do głowy z piosenką "ale jesteś .....

    OdpowiedzUsuń
  3. Maju - a to delikatne wrażenie :) dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  4. Strasznie przyjemnie się czyta Twoje zapiski :) Mnie zawsze wyciszają i dają do myślenia, miłego weekendu życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten tekst po prostu płynie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. To się tylko nazywa proza, bo trzeba gdzieś ją przyporządkować:) Dla mnie to poezja w czystej postaci, poezja życia.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. A jeśli kłódkę przeżre rdza lub ktoś złośliwie zerwie z mostu? Czy ich miłość nie przetrwa próby czasu?

    OdpowiedzUsuń
  8. Arcano - przypominasz mi, że pisanie pomada nie tylko mnie :* wzajemnie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Rodorek - współcześnie zaciera się granica prozy i poezji, kwestia jest inna, na ile jest ważne, co piszemy, a ja mam uczucie pustki. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zosiu, ale zauważyłaś te kłódki? Na mostach mostkach poręczach?

    Jeżeli jest miłość, to żadna rdza nie jest straszna.

    OdpowiedzUsuń
  11. ...pięknie się czyta...:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Interesujące teksty, będę zaglądać pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Ida - miło Cię "widzieć" :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie ma idealnych porozumień, nie ma, ale pozwolę sobie jednak nadal zazdrościć, że w ogóle są;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Podoba mi się piaskowe przesypywanie się z ciele w poszukiwaniu snu. Gdy jestem śpiąca, czuję piasek w oczach. :-) Z piosenkami też tak mam, z tym że obecnie chodzą za mną przedszkolne :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Urbi - pewnie, że nie ma. Partnerstwo, to poddaństwo, wzajemne podnoszenie się, z pleców, z kolan, brudnych posadzek. Czasem dotykanie się epitetami i kolorową prasą. Ale jeżeli miłość przepływa pewnie, to to nawet leżąc wzdłuż siebie wystarczy do szczęścia. No!

    OdpowiedzUsuń
  17. Kobiecym_okiem - nawilżaj oczy przed sem, piasek w oczach, to nadmierne wysuszenie rogówki, która potrafi dawać stany zapalne a nawet odklejenie. co do piosenek, moje dziecko przytargało tę piosenkę do domu... więc u mnie taki etap

    OdpowiedzUsuń
  18. Spoko proza, Margarithes ma, uwielbiam na równi z wierszmi.


    Treść bajki, w której żyjemy zależy od nas samych.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytam Ciebie, Małgosiu... taką właśnie:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Shelowzju - i całe nasze szczęście, że od nas :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Alicjo - nieustająco mnie radujesz :*

    OdpowiedzUsuń
  22. niesamowicie przemycasz życie w tych prozach, nie jakieś poetyckie szmance-rewelance, ale potężne bazalty z Sakkary
    dobrze się czyta

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.