Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powrót do domu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powrót do domu. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 października 2025

Wróciłam







Od roku malujemy dom. Nie żeby całkiem, raczej w rytmie eksperymentalnym, performatywnie, z przerwami na kawę, zmianę poglądów i obserwację, jak światło przesuwa się po niedokończonych ścianach.

Alicja mówi: zostałabym aby porozmawiać, ale muszę przygotować dom do malowania. W tym czasie wyjeżdżamy do Paryża. Wrócę i będzie wszystko skończone.

Myślę: jak pięknie to brzmi, jak zapowiedź nowego rozdziału albo jak tytuł wystawy Dom przed malowaniem.

Wróciłam do siebie, a sypialnia dalej nietknięta.

Gawędzę z Paddy’m i nagle mnie olśniło, że sypialnia miała być wymalowana, pytam: i co?
Odpowiada: firma się nie wyrobiła.
To już nasza tradycja, roczny rytuał, najdłuższy w historii konceptualny projekt wnętrz.

Przyjaciółka twierdzi, że to malowanie artystyczne, że zostawiamy przestrzeń do interpretacji, dla przyszłości, dla ciszy. Alicja wie, że chodzi o zwykłe ściany. A ja się godzę z tym, że jest jak jest, Indygo w planach, chaotycznie w rzeczywistości, i może właśnie dlatego ten dom wciąż oddycha.