Odpowiem na wszystkie komentarze po powrocie. Poczytam Wasze blogi jutro w pociągu, a teraz suszę śliwki, skubię aronię i już wiem, że paznokcie będę miała zdewatsowane w środę. Ale taki czas.
Odpowiem na wszystkie komentarze po powrocie. Poczytam Wasze blogi jutro w pociągu, a teraz suszę śliwki, skubię aronię i już wiem, że paznokcie będę miała zdewatsowane w środę. Ale taki czas.
Co tam paznokcie, a ile zdrowia, ile wrażeń po spotkaniach!
OdpowiedzUsuńOgrom :) i dobrze!
UsuńBędzie czarny frencz. Kto zabroni? Muszę śliwki zorganizować i powidełka zrobić. O. To jest pomysł.
OdpowiedzUsuńNo właśnie, było jak było :* Śliwki wciąż smaczne, odkrywam nowe smaki.
Usuńsuszysz śliwki? ja czekam na śliwki, żeby smażyć powidła,
OdpowiedzUsuńSmacznego :)
Usuń