Byłam ostatnio trochę zajęta życiem, więc mam niewielkie opóźnienie w odczytywaniu wiadomości. I chyba wcale mnie to nie martwi. Coraz częściej myślę, że świat miał w sobie więcej oddechu, zanim każdą chwilę zaczęły zagospodarowywać media społecznościowe. Kupowało się gazetę, codzienną albo tematyczną. Czytało uważnie, odkładało na bok, wracało do tekstu następnego dnia. Informacje nie pędziły stadem. Trzeba je było ze sobą zestawić, połączyć, czasem przeczekać. Zostawało jeszcze miejsce na własne życie, spacery po lesie, przesiadywanie nad jeziorem, czytanie książek. Niespieszne pogawędki ze znajomymi. Zabawy. Granie w karty. No i dużo całowania.
Pada deszcz. Więc wracam do papieru. Zamówiłam nową dostawę, bo dostałam cynk, że z papierem jest problem, tak ogólnie i czekam na przesyłkę. To zawsze jest obietnica początku, czystej powierzchni, na której jeszcze nic nie musi udawać pośpiechu. Dotarły też wiadomości z Polski. Ramki do prac na wystawę już są. Wszystko powoli układa się w konkrety, nabiera ciężaru rzeczy, które można dotknąć, a nie tylko przewinąć kciukiem. Najbliższe tygodnie spędzę głównie wokół nowej książki i wystawy akwareli. Będzie trochę spotkań, rozmów, farby i papieru. Resztę zostawiam na razie w niedopowiedzeniu. Szczegóły wkrótce.

Wszystko, co najlepsze dzieje się poza mediami, z drugiej strony, można przegapić spotkania w realu, wystawy itp.
OdpowiedzUsuńTak mi się zdarza, bo nie mam żadnych kont...
To prawda. Analogowe życie było takie bardziej uważne, skupione. Umiem, co prawda, teraz też skupiać się na tym, co wartościowe, filtrować szlam, ale czasem coś mnie też ochlapie. Niemniej jednak ostatnio skupiam się na powrocie do równowagi. I może w końcu wyjdę z tej pieczary, chociaż jest mi tu bardzo wygodnie. Przytulam.
OdpowiedzUsuńO tak. Media społecznościowe poszły w bardzo denerwującą (mnie) stronę. Jestem przebodźcowana ludzkością i informacjami, co gdzie kto.
OdpowiedzUsuńznakomicie. za wszystkimi wiadomościami i ludźmi nadążyć się nie da. odrobina oddechu się przyda, a świat sobie poradzi bez aktywności sieciowej.
OdpowiedzUsuńZ mediami jest niestety tak, że łatwo uzależniają i najczęściej ogłupiają. Trzeba bardzo się starać i być niezwykle uważnym, by nie być ich niewolnikiem.
OdpowiedzUsuńCo innego wiadomości od Ciebie:)
M