To tak jakby włożyć sardynki w pomarańczę wymieszać i to, co uzyskamy rozrzucić na białej kartce papieru, a potem odczytać i zapisać przesłanie/wróżbę. Tak sobie tylko pomyślałam, bo już na widok sardynek myślę o pomarańczach i o Tobie i o całym tym surrealistycznym nieco obrazie. M
Moja cała rodzina podsyła mi zdjęcia z sardynkami i pomarańczami. Puszki, światło, Sophia wynalazła dla siebie koszulkę z sardynkami :) cykl wciąż pracuje :)
Komentarze na blogu są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu. Zależy mi na przestrzeni opartej na szacunku, uważności i rozmowie wokół treści, nie osób. Wpisy naruszające te zasady nie będą publikowane. Dziękuję za kulturę słowa i obecność.
To tak jakby włożyć sardynki w pomarańczę wymieszać i to, co uzyskamy rozrzucić na białej kartce papieru, a potem odczytać i zapisać przesłanie/wróżbę. Tak sobie tylko pomyślałam, bo już na widok sardynek myślę o pomarańczach i o Tobie i o całym tym surrealistycznym nieco obrazie.
OdpowiedzUsuńM
Moja cała rodzina podsyła mi zdjęcia z sardynkami i pomarańczami. Puszki, światło, Sophia wynalazła dla siebie koszulkę z sardynkami :) cykl wciąż pracuje :)
Usuń