czwartek, 3 sierpnia 2023

O dniach za dniem, Keem Bay, Achill

 





Przebiega przez tunel, listki niespiesznie poruszają się na wietrze, w stronę oceanu. Leć dziecko, nie skręcaj, nie odbijaj. Raz za razem.

Odkąd gwałtowny haust powierza wypełnił pierwszy raz płuca, otwierają się i zamykają. Na początku nieporadnie. Podobno od wczesnych lat miał jakieś podejrzenie, że należy wystukać każdy dźwięk, wykrzyczeć samogłoski, wystękać większe i mniejsze przeciwności. Dzień za dniem. Monotonnie od rozsypanych mostów, tuneli, fragmentów lasów, linii kolejowych, po zapach kiełkującej zieleni, którą z wiekiem równo przytnie.

Od czasu do czasu woda wypłukuje torf i ametysty, pęknięcia znosi w dół Achill. Kiedy się spotkaliśmy – choroba – pomyślałam i wtedy jeszcze nie wiedziałam, że z gorączką wyśnię ludzkich świętych, a ufność w ich wygłaskane piersi mnie uzdrowi, tchnie czymś ascetycznym albo doszczętnie rozsypie.

Cisza ukojona oddechami, wiatrem i zapachem ziemi. Skały zalane rdzą, przez które przebijają rozmaite przewidzenia, echa, zaprzeczenia. Obraz codzienności, w którym nie brakuje wzruszeń, nienazwanych słów. To nas urządza i określa. Dzieci zbierają kasztany. Pękają orzechy. Obok słoneczniki przerastają murki.

Na Achill zostały nakręcone sceny z filmu "The Banshees of Inisherin", Dom, który widzicie na zdjęciach zamieszkiwał Colm. Relacja Colma i Pádraica jest analogią do wojny domowej, która przetoczyła się przez Irlandię. Film jest realistycznie przygnębiający i mrocznie zabawny, ponieważ ukazuje zawiłości prawdziwych ludzkich emocji. Akcja rozgrywa się na fikcyjnej wyspie, a sceny zostały nakręcone w różnych częściach Irlandii.

Zatoka Keem jest jedną z piękniejszych, chociaż to chyba absurdalne, bo każda plaża/zatoka jest inna i czarująca. Keem słynie z ametystów i ściąga poszukiwaczy tego minerału.

W tym dniu tylko liznęłyśmy Achill, byłam tam kilka razy, następny pobyt planuję połączyć ze wspinaczką na jeden z najwyższych klifów (Croaghaun) w tej części Europy.

Nie wiem kto bardziej do mnie przemawia. Mocniej, kiedy idziemy w prażącym słońcu. W lekkich butach. Długie kroki, cienie. Zapach morwy, wiatru i skóry. Jeszcze ciepłej wody. Nie załapuję się na przypływ, na płonące torfowiska, na nic. Puste kłosy, wyblakłe warkocze. Ludzie ustawiają się wzdłuż muru, pod zamalowanymi oknami. Czekają.

Jak wtedy, gdy rozmawialiśmy o zaćmieniu księżyca, a chmury rozciągnęły się i zawisły nieruchomo. Nie pamiętam kto kogo przegonił. W którą porę roku wpatrujesz się teraz, daleko od swoich, otoczony cedrami albo cisami.

Zależy jak długo patrzysz w jedno miejsce. Pomiędzy zaostrzonymi ołówkami, w grafitowe odbicia palców na listowym papierze. Rozdarłam kopertę. Wiedziałeś, że najchętniej wczytuje się deszcz. Krople układają ciągi czasowników i przymiotników.

Noc w noc, przy otwartych oknach wypuszczałam odpowiedzi. Patrzyłeś czy się unoszą i rozpływają. Wsiąkają w ziemię.










7 komentarzy:

  1. Twoje zdjęcia są takie spokojne i takie niespokojne jednocześnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki mamy czas, pochmurny i deszczowy, ale spokojnie jest, leniwie.

      Usuń
  2. wakacjujesz widzę. i plany wspinaczkowe bardzo zacne. Zdjęcia jak zwykle piękne. przesycone.
    Pięknie tam po irlandzku. a filmu jeszcze nie widziałam ale zobaczę, jest w mojej głowie.
    a ja się właśnie dopakowuję, czapka, rękawiczki, sztormiak :-) i ziuuu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teatralna

      Usuń
    2. Film jest świetny, czarny irlandzki humor, twardy charakter wynikający z wyspiarskiego życia, emocje, mnóstwo emocji związanych z Irlandzką przeszłością. Polecam. Wakacje, człowiek zanim zdąży się rozkręcić, już się kończą.

      Usuń
  3. I ja filmu tego nie oglądałam. Zerknę, jeśli tylko będzie dostępny dla mnie.
    Na wakacjach najważniejsze jest chyba zapomnienie o codzienności. Takie wytchnienie dla serca i rozumu:). Moje będą październiku albo wcale:(
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci pogodnego października, a film obejrzyj, ciekawa jestem Twojej opinii. :)

      Usuń

Komentarze na blogu są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu. Zależy mi na przestrzeni opartej na szacunku, uważności i rozmowie wokół treści, nie osób. Wpisy naruszające te zasady nie będą publikowane. Dziękuję za kulturę słowa i obecność.